Zbior najlepszych kawałów które na pewno poprawią humor.

Jeżeli posiadasz unikalny kawał którym chciałbyś podzielić się z światem dodaj go i przekonaj się czy jest czadowy.
Oceniajcie dowcipy ponieważ najsłabsze kawały będą usuwane automatycznie.

Dowcip nr 2591

Jak podwoić cenę Łady? - Zatankować do pełna.

Dowcip nr 7205

Idzie ksiądz ulicą obok komisariatu policji i zobaczył na drodze rozjechanego zdechłego psa. Bez namysłu wchodzi na komisariat i krzyczy do siedzących policjantów: - Wy tu sobie bezczynnie siedzicie, a na drodze leży zdechły pies! Jeden z policjantów na to: - Hehe.. ja to myślałem, że wy jesteście od pogrzebów. Wszyscy się śmieją, a ksiądz na to: - Przyszedłem powiadomić najbliższą rodzinę.

Dowcip nr 6541

Idzie dwóch niemalże wykończonych facetów po pustyni. Napotykają beduina na wielbłądzie: - Witaj! Czy mógłbyś nam wskazać drogę do najbliższej oazy? - Ależ oczywiście! To bardzo proste - odpowiada tubylec - Idźcie prosto i w następny wtorek skręćcie w prawo.

Dowcip nr 6799

- Jasiu, skąd masz takiego wielkiego siniaka na czole? - To od myślenia, mamo. - Jak to od myślenia? - Myślałem, że Kazik nie trafi mnie kamieniem.

Dowcip nr 3995

Tylko Chuck Norris potrafi znaleźć patyk z jednym końcem.

Dowcip nr 2990

Pani zapytała dzieci kim są ich rodzice i ile zarabiają. Zgłasza się Ola i mówi: - Moja mama jest prostytutką. Wychodzi do pracy tylko wieczorem, w domu zawsze jest obiad no i mamy kupę kasy. Następnie zgłasza się Karol i mówi: - Mój tato jest policjantem. Zawsze może sobie dorobić na boku, więc nie narzekamy na brak kasy. W końcu zgłasza się Jasiu i mówi: - Mój tato jest kierowcą TIR-a i gdyby nie k**wy i policjanci to też mielibyśmy kupę kasy.

Dowcip nr 7342

Mrówek ucieka z lasu i nagle na swej drodze spotyka leśniczego: - Co się stało? - pyta leśniczy - Ktoś zgwałcił słonicę. Wszyscy są podejrzani.

Dowcip nr 2088

Wychodząc na spacer z dziećmi z przedszkola, jedna z pań miała problem z założeniem jednemu malcowi bucików. Namęczyła się co nie miara. Buty wogóle nie chciały wejść. Po pół godzinie wcisnęła siłą buciki, i chce wychodzić, a malec mówi: - Proszę pani, te buciki założone są odwrotnie!!! Pani załamana, patrzy ? faktycznie odwrotnie, trzeba zmienić. Po pół godzinie wcisnęła ciężko wchodzące buciki, i chce wychodzić, ale malec mówi znowu: - Proszę pani to nie są moje buciki!! Spocona pani przedszkolanka, zgniewana syzyfem znowu do roboty. Zdjęła buciki, a malec mówi: - proszę pani, to są buciki mojego starszego brata, ale mama kazała mi w nich chodzić!!! Oczywiście gul pani wychowawczyni rozchuśtany, pod nosem coś blUźni, w duchu myśli nie godne nauczyciela, ale założyła. SczęŚliwa chce wychodzić na podwórko pyta malca: - A gdzie masz rękawiczki? - A w bucikach proszę pani!!!

Dowcip nr 8752

Przychodzi baba do lekarza... - Panie doktorze, po tej kuracji hormonalnej dzieje się ze mną co niedobrego. - Cóż takiego? - Wyrastają mi włosy na ciele. - No to nie ma się pani czym martwić, po zakończeniu kuracji te włosy powypadają. - Ach, to kamień spadł mi z serca. - A tak właściwie to gdzie pani te włosy wyrastają? - Na jądrach, panie doktorze.

Dowcip nr 3652

Jasiu idzie z Małgosią do jej domu i Małgosia mówi: - Jasiu choć ze mną do domu - nie - bo powiem mamie - no dobra - Jasiu choć ze mną do kuchni - nie - bo powiem mamie - no dobra - Jasiu choć ze mną do pokoju - k**wa, nie tym razem się nie dam nabrać - bo powiem mamie, że przeklinasz - no dobra - Jasiu choć ze mną do sypialni - nie - bo powiem rodzicom - no dobra - Jasiu zasłoń roletę - nie k**wa - bo powiem tacie - no dobra - Jasiu choć ze mną pod kołdrę - nie nie nie - bo powiem rodzicom - no dobra - zobacz jak fajnie świeci mi zegarek.