Kawały i dowcipy które poprawią Twój humor.

Jeżeli posiadasz unikalny kawał którym chciałbyś podzielić się z światem dodaj go i przekonaj się czy jest czadowy.
Oceniajcie dowcipy ponieważ najsłabsze kawały będą usuwane automatycznie.

Dowcip nr 5692

Nauczyciel na lekcji pyta Jasia: - Jasiu masz 10 cukierków. 3 dasz Ewie i 3 Zosi ile zostanie Tobie? - Za mało

Oceń dowcip:
Podziel się:

Kawał nr 1384

Wigilijny wieczór. Dzwonek do drzwi. Kobieta otwiera i serce skoczyło jej do gardła. To jej mąż. Ledwo go poznała! Ostatni raz widzieli się, kiedy ich synek - dziś prawie dorosły - szedł do przedszkola... - Cześć - mówi facet. - Cześć? - pyta kobieta. - Piętnaście lat temu wyszedłeś z domu po papierosy, teraz wracasz i masz mi tyle do powiedzenia? - O rany! Papierosy... czekaj, zaraz wracam.

Oceń dowcip:
Podziel się:

Żart nr 7536

Przed rogatkami W-wy dla autostopowicza zatrzymuje się Mercedes. Autostopowicz siada i zdziwiony pyta: - To pan? - Tak to ja - Jedziemy. Samochód pędzi pewnie prowadzony, dojeżdżają do skrzyżowania z czerwonym światłem, a kierowca bez zmrużenia oka przjeżdża, pasażer ze zgrozą w oczach pyta się, dlaczego? - Nic się pan nie martwi - rzecze kierujący - mój brat bliźniak tak od dwudziestu lat jeździ i nic mu się nie stało, dalej tworzy nowe partie i zasiada w najlepszych ławach. Jada dalej, na następnym skrzyżowaniu to samo, czerwone światło a samochód bez zwalniania pędzi. - Panie, co pan.. - Mówiłem już panu, że nie ma się co bać, mój brat bliźniak tak od 20 lat i co dalej lawiruje w sejmie. Dojeżdżają do skrzyżowania, wtem raptowne hamowanie i zielone światło: - No i co nie jedzie pan? - Nie ma głupich, z prawej może nadlecieć brat BLIŹNIAK

Oceń dowcip:
Podziel się:

Dowcip nr 710

Jest zakończenie roku szkolnego. Każde dziecko przyniosło prezent z własnego zakresu możliwości. Pani wiedząc, gdzie pracują rodzice dzieci próbuje zgadnąc, co dostała bez otwierania prezentu. Najpierw prezent daje Ania. Pani wiedząc, że jej rodzice pracują w kwiaciarni, potrząsa pudełkiem i mówi: - Aniu, czy to są kwiaty? - Skąd pani wiedziała? Później prezent daje Waldek. Pani wie, że jego rodzice pracują w sklepie ze słodyczami. Potrząsa pudełkiem i mówi: - Waldku, czy to są czekoladki? - Skąd pani wiedziała? Sytuacja powtarza się kilkanaście razy. Pani zawsze bez problemu zgaduje co dostała. Jako ostatni daje prezent Jasio. Pani wie, że jego rodzice pracują w branży monopolowej. Nim potrząsnęła pudełkiem zauważyła, że z pudełka coś wycieka. Postanowiła to polizać. - Jasiu, czy to jest szampan? - Nie... Pani postanowiła jeszcze raz "skosztować": - No to może ajerkoniak? - Nie... - Poddaję się, Jasiu. Co to jest? - Świnka morska!

Oceń dowcip:
Podziel się:

Kawał nr 8145

Czemu podczas narodzin Chucka Norrisa najpierw wyszła jego noga? Żeby móc kopnąć lekarza z półobrotu w twarz.

Oceń dowcip:
Podziel się:

Żart nr 2259

- Kopę lat! Co u ciebie słychać? Jak dzieci? - Jakoś leci. Najstarszy syn zrobił doktorat z historii sztuki, córka skończyła socjologię z wyróżnieniem, najmłodszy trochę się wyłamał, bo został pospolitym złodziejem. - Powinieneś wykopać go z domu. - Nie mogę. Tylko on przynosi jakieś pieniądze...

Oceń dowcip:
Podziel się:

Dowcip nr 8147

W pewnym mieście zorganizowano zawody w piciu napoju narodowego. (Teraz mówi komentator na tych zawodach.) - Proszę państwa na scenę wychodzi zawodnik francuski, będzie pil napój narodowy Francji tj. wino butelkami. I pierwsza, druga, ..., piąta i złamał się, złamał się zawodnik francuski. - Ale na scenę wchodzi zawodnik polski, będzie pil napój narodowy Polski tj. żytnią butelkami, no i pierwsza, druga, ..., dziesiąta i złamał się, złamał się zawodnik polski. - Ale na scenę wychodzi główny faworyt zawodnik rosyjski, będzie pil napój narodowy Rosji tj. bimber czerpakiem prosto z wiadra. No i pierwszy czerpak, drugi, ..., piętnasty i złamał się, złamał się czerpak zawodnik rosyjski będzie pil bimber prosto z wiadra.

Oceń dowcip:
Podziel się:

Kawał nr 4900

- Baco! To gówno to ludzkie czy zwierzęce? - To? Ludzkie. - A po czym poznajecie? - A bo to moje.

Oceń dowcip:
Podziel się:

Żart nr 8394

Na studium wojskowym Politechniki Warszawskiej był major Aksamit. Pewnego dnia jakiś dowcipniś napisał na tablicy w czasie przerwy złotą myśl: "Major Aksamit ma w d*pie dynamit". Po dzwonku do sali wszedł wspomniany major, przeczytał co było napisane na tablicy, zrobił się czerwony i pobiegł po kierownika (dowódcę?) studium wojskowego. W tym czasie studenci wytarli tablicę. Major przybiegł do sali, aby zaczekać na kierownika i oniemiał po raz drugi. Tablica była czysta! Niewiele myśląc wziął kredę i własnoręcznie napisał wspomniana wyżej sentencję. W chwilę potem przyszedł dowódca, popatrzył na tablicę i groźnie zapytał: - Kto to napisał? - Pan major - odpowiedzieli studenci.

Oceń dowcip:
Podziel się:

Dowcip nr 208

Misjonarza idącego przez pustynię goni lew, nagle misjonarz upada ze zmęczenia, klęka i zaczyna się modlić : - Boże! Spraw by to zwierzę miało duszę chrześcijanina! Lew: -Panie! pobłogosław ten posiłek, który za chwilę będę spożywał.

Oceń dowcip:
Podziel się:

Kawał nr 3280

Przychodzi facet do lekarza: - Panie doktorze, brzuch mnie boli. - Dam panu 3 czopki, na rano, południe i wieczór. Wrócił gościu do domu i myśli: Wezmę od razu 3, to szybciej będę zdrowy, po czym łyknął wszystkie. Następnego dnia facet z ciężkim bólem brzucha przychodzi do lekarza: - Panie doktorze, boli mnie jeszcze bardziej. - Dam panu 2 silniejsze czopki, jeden na rano, drugi na wieczór. Wrócił gostek do domu i znowu łyknął oba. Następnego dnia faceta w stanie ciężkim przywiozło do lekarza pogotowie. - Tym razem dam panu supersilny czopek do użycia po południu. Gostek nie mógł już wytrzymać, wiec łyknął czopek zaraz po powrocie do domu. Następnego dnia faceta w szpitalu odwiedza wkurzony lekarz: - Panie, łykałeś pan te czopki czy co? - Nie! W d*pę se wsadzałem!

Oceń dowcip:
Podziel się:

Żart nr 2315

- Co to są 4 szare komórki na plaży? - 4 blondynki na plaży. - A 9 szarych komórek na plaży? - 4 blondynki i pies.

Oceń dowcip:
Podziel się: