Strona główna » Dowcipy » Późną nocą policjant zatrzymuje na ulicy podpitego mężczyznę

Późną nocą policjant zatrzymuje na ulicy podpitego mężczyznę:
– A dokąd to?
– Idę wysłuchać kazania.
– A kto o drugiej w nocy wygłasza kazania?
– Moja żona.