Dowcip nr 2246

Katecheta sprawdza wiadomości dzieci przygotowujących się do Pierwszej Komunii Świętej. Jasiu pytany o 10 przykazań wymienia jedno: - Nie pożądaj żadnej żony bliźniego swego. - Pomyśl Jasiu, coś ci się pomyliło - mówi nauczyciel. Jasiu mówi jeszcze raz: - Nie pożądaj żadnej żony bliźniego swego nadaremnie.
Podziel się:
Katecheta sprawdza wiadomości dzie... | Dowcip 2246 w MegaCzad.pl

Zobacz podobne dowcipy

Dowcip nr 3023

W gazecie, w dziale praca ukazało się ogłoszenie, że policja poszukuje ludzi do pracy. Zgłosiły się trzy blondynki. Stanowisko było jedno. Postanowiono więc wybrać tą jedną w drodze małego testu. - Proszę bardzo, tu mamy dla pani zdjęcie z profilu tego osobnika. Proszę powiedzieć nam jak najwięcej o nim, co się pani nasuwa, jakieś spostrzeżenia. - Jezu ! On ma tylko jedno ucho ! Kandydatce podziękowano. Druga otrzymała takie samo polecenie. - Jezu ! On ma tylko jedno ucho ! Ta również wypadła poniżej oczekiwań. Poproszono trzecią kandydatkę. Proszę bardzo, tu mamy dla pani zdjęcie z profilu tego osobnika. Proszę powiedzieć nam o nim jak najwięcej , co pani może powiedzieć o tej osobie na podstawie zdjęcia. - Ten człowiek nosi szkła kontaktowe. Komisja spojrzała zadziwiona. Sprawdzono w dokumentach; rzeczywiście. - No wspaniale! Gratulujemy ! Jest pani przyjęta. Ale jak pani to wydedukowała? - To proste. Ten człowiek nosi szkła kontaktowe, bo nie może nosić okularów. - Ale dlaczego? - No jak to? No przecież on ma tylko jedno ucho!
Podziel się:

Kawał nr 5364

Przychodzi turysta do bacy i pyta: - Baco, macie jakiś pokój do wynajęcia? - Mom. - Za ile? - Dwiście. - Baco! To bardzo drogo! - Panocku ale tu jest piknie. - No dobra baco, ale musi tu być spokój i żadnych dzieci. - Tu nimo żadnych dzieci. Turysta idzie spać. Rano o godz. 5 - rumor, wrzask, z poddasza wypada czereda dzieci. Wrzeszczą, wywracają meble itp. Turysta zwleka się z wyra i zaspanym głosem mówi do bacy: - Baco, baco, tu nie miało być żadnych dzieci! - Dzieci? To są skurwysyny nie dzieci!
Podziel się:

Żart nr 6329

Pani zadaje klasie takie zadanie: - Dzieci, w domu narysujcie jakiś ładny rysunek. Następnego dnia sprawdza pracę domową, więc prosi do siebie 3 osoby żeby wystawić im ocenę: - Poproszę do siebie Małgosię, Pawełka i Jasia. Dzieci ustawiają się w małą kolejkę do pani. - Małgosiu dostajesz 5. - Pawełku dostajesz 4. - Jasiu dlaczego nic nie narysowałeś? - Ależ narysowałem proszę Pani. - To dlaczego kartka jest pusta? - Bo koza zjadła całą trawę i poszła dalej. - A to ciekawe, ale powinno chociaż zostać piękne błękitne niebo. - To też zjadła wie pani jakie są kozy. - No dobrze 3 Jasiu.
Podziel się:

Dowcip nr 1686

Facet żył na bezludnej wyspie. Miał tam wszystko. Jedzenie, picie, dach nad głową, brakowało mu jednak kobiety. 50 metrów od jego wyspy była druga wyspa, pełna pięknych, wyuzdanych kobiet. Codziennie wieczorem obserwował je gdy wyczyniały harce rodem z Lesbos. A one przywoływały go, a on nie mógł płynąć, gdyż akurat w tym miejscu zawsze roiło się od rekinów... A życie było mu milsze niż sex... Pewnego dnia, gdy siedział sobie na brzegu, obserwując kobiety z drugiej wyspy, podeszła do niego złota żabka. - Cześć - mówi. - Jestem złota żabka. Mogę spełnić Twe jedno życzenie. Jedno i tylko jedno. Zastanów się dobrze, bo szansę masz jedyną i ostatnią. Gość się popatrzył i mówi: - Jebnij mi tu proszę mostek! Na to żabka stając na tylnych łapkach, wyginając się do tyłu: - Toś qrrwwwa wydumał....
Podziel się:

Kawał nr 6545

Pobożny mężczyzna co niedzielę po mszy świętej rzucał żebrakowi 10 zł. Którejś niedzieli rzucił 5 zł. - Przecież zawsze była dycha! - upomina się żebrak. - A wie pan, posłałem syna na studia. - No i bardzo dobrze, tylko dlaczego na mój koszt?
Podziel się:

Żart nr 4294

Irlandczyk, Polak i Rosjanin pracowali na wysokościowcu. Zaczynają drugie śniadanie. Odpakowują swoje kanapki i... - Kurcze, znowu kanapka z szynką - skarży się Irlandczyk - Cały miesiąc kanapki z szynką. Jeżeli jeszcze raz dostanę kanapki z szynką, to skoczę! - W mordę - mówi Polak - Znowu wędzone udko kurczaka. Codziennie muszę jeść udko kurczaka! Jeżeli jeszcze raz dostanę udko kurczaka to skoczę! - Mój Boh - wzdycha Rosjanin - Znowu chleb z kiełbasą. Dzień w dzień chleb z kiełbasą. Jeżeli jeszcze raz na drugie śniadanie dostanę chleb z kiełbasą, to skoczę! Następnego dnia wszyscy trzej otwierają swoje pudełka na drugie śniadanie... i skaczą po kolei. Na pogrzebie wdowy rozpaczają. - Jejku, jeżeli wiedziałabym, że nie lubi szynki, nie dawałabym mu takich kanapek - biadoli Irlandka - Gdybym tylko wiedziała - jęczy Polka - Nigdy więcej nie dałabym mu kurczaka... Oczy wszystkich zwracają się na Rosjankę. - Nu, sztoż - wzrusza ramionami kobieta - Andriej sam sobie robił kanapki...
Podziel się:

Dowcip nr 5942

Dziewczyna z chłopakiem siedzą popijając piwo z butelek. Dziewczyna zamyślona głaszcze butelkę posuwistym ruchem w górę i w dół w jej szerszej części. - O czym myślisz? - spytał chłopak. - O moim byłym chłopaku. - Pomyśl trochę o mnie. - Dobrze - powiedziała dziewczyna gładząc szyjkę od butelki...
Podziel się:

Kawał nr 8141

Matka mówi do ojca Jasia: - Idź zrób z nim coś bo z niego taka pierdoła.. Ojciec zabrał Jasia do obory i pokazuje jak wydoić krowę. Teraz Twoja kolej mówi do Jasia. Jaś próbuje i nic mu się nie udaje. Ojciec wkurwiony, myśli nauczę go strzelać z łuku. Zabrał Jasia pokazuje mu jak to zrobić naciąga strzałę na cięciwę ustawia się a tu Jasiu go trącił i strzała gdzieś poleciała. Ty debilu nawet stać nie umiesz. Leć po strzałę. Jasiu wraca bez strzały ojciec załamany mówi: - Gdzie masz strzałę? - Mam 2 wiadomości złą i jeszcze gorszą. - Dawaj od tej złej - Przestrzeliłeś sąsiadowi oba jajka. - To nawet dobra wiadomość bo nigdy go nie lubiłem, a ta gorsza? - Przestrzeliłeś mamie oba policzki
Podziel się:

Żart nr 283

Klient skarży się na infolinii operatora komórkowego: - Nie docierają do mnie wiadomości! - To może spróbuje pan jeszcze raz przeczytać?
Podziel się:

Dowcip nr 1652

Pewien Kowal miał sad. Przechadzając sie po tym sadzie, doszedł do wniosku, że ktoś mu kradnie jabłka. Postanowił zaczaić sie w nocy na złodzieja. Tak tez zrobił. Przyczaił sie w kryjówce. Nagle słyszy, że ktoś buszuje na jednym z drzew. podbiega do tego drzewa i chwyta oprawce za jaja, ściska i sie pyta: - kto tam? nikt sie nie odzywa Kowal jeszcze raz sie pyta, mocniejszym głosem i co raz bardziej zaciska ręce na jajach: - Kto tam? nikt sie nie odzywa Kowal wkurzony, ściska ile ma sil w rekach i jeszcze raz sie pyta: - Kto tam? Nagle złodziej odpowiada: - JJJJJaaaaaasssiu Kowal myśli "W wiosce jest 40 Jasiów." Wiec pyta: - Który? Jasiu odpowiada: - Niiiiemowa.
Podziel się:

Kawał nr 8782

Matka wymienia smsy z synem: - "Mamo, nie denerwuj się, zaraz przywiezie mnie radiowóz" - "Synu, już 8 lat jesteś komendantem policji w miasteczku, pora byś wymyślił nowy żart"
Podziel się:

Żart nr 7988

Na lekcji pani mówi do dzieci: - Proszę was, abyście napisali na jutro krótkie wypracowanie na temat: Dlaczego mrówki są pożyteczne. Następnego dnia nauczycielka sprawdza prace: - Małgosiu proszę przeczytaj.. - Mrówki są pożyteczne bo zbierają śmieci. -_Dobrze Jasiu teraz ty - Proszę pani ale mrówki nie są pożyteczne! - Ale dlaczego Jasiu? - Bo zabierają patyki, a ja nie mam czym bić psa!
Podziel się:

Dowcip nr 2153

Małżonkowie wyjeżdżając na wczasy nad morze, chcąc uatrakcyjnić sobie pobyt uzgodnili, że będą mogli zdradzić się po dwa razy. W drodze powrotnej żona nie wytrzymuje i pyta męża: - I co, zdradziłeś mnie? - Tak, zgodnie z umowa - dwa razy. - Z kim? - Raz z brunetką i raz z blondynką. A ty? - Też dwa razy. Raz z załogą statku i raz z jednostką wojskową.
Podziel się:

Kawał nr 563

Nauczyciel się wkurzył na Jasia, że mówi do niego na ty i kazał mu napisać w zeszycie: nie będę mówił do nauczyciela po imieniu. Na drugi dzień nauczyciel czyta i mówi: - Jasiu, ale ty napisałeś 200 razy, a nie 100. - Bo cię lubię Kaziu.
Podziel się:

Żart nr 50

Nauczyciel, na lekcji polskiego mówi do Jasia: - Jasiu, odmień w czasie teraźniejszym czasownik gonić. - Ja gonię, ty gonisz..., my gonimy, wy gonicie... - A oni? - pyta nauczyciel. - Oni uciekają, panie profesorze.
Podziel się:

Dowcip nr 2705

Mały Jasio chodzi do klasy matematycznej. Pewnego dnia nauczyciel wezwał go do odpowiedzi: - Gdybym ci dał 500 złotych - mówi nauczyciel - a ty byś dał 100 zł Marysi, 100 zł Basi i 100 zł Zuzi, to co byś miał? Rezolutny Jasio na to: - Orgię.
Podziel się:

Kawał nr 7153

Nauczyciel wzywa Jasia do odpowiedzi i pyta: - Ile jest dwa razy dwa? - Cztery - odpowiada chłopiec bez zastanowienia. Wtedy nauczyciel rzuca się na niego, łapie za barki i potrząsając pyta: - Gadaj kim jesteś i co zrobiłeś z Jasiem?
Podziel się:

Żart nr 3388

Lekcja w szkole muzycznej. Nauczycielka mówi: - Dziś będziemy omawiać utwory Beethovena. Żeby było ciekawiej, jedno z was namaluje na tablicy obrazek, a reszta będzie zgadywać co to za utwór. Do tablicy podchodzi Marysia i rysuje wielki księżyc. Dzieci krzyczą: - Wiemy, wiemy! To "Sonata księżycowa". - Brawo - mówi nauczycielka. Następnie do tablicy podchodzi Zosia. Rysuje wielki pastorał. Dzieci krzyczą: - Wiemy, wiemy! To "Symfonia pastoralna" - Świetnie - mówi nauczycielka. Następnie do tablicy podchodzi Jasiu i maluje wielkiego pen*sa. W klasie zapanowała cisza. Nauczycielka spoglądając na tablicę pyta się Jasia: - Co to ma znaczyć? Przecież to nie jest związane z utworami Beethovena. Na to Jasio, z pretensją w głosie: - Nie zgadliście! "Dla Elizy"!
Podziel się: