Dowcip nr 2360

Blondynka u doktora: - Niech mi pan pomoże! Trzmiel mnie użądlił! - Spokojnie, zaraz posmarujemy maścią.. - A jak go pan doktor złapie? Przecież on już poleciał! - Nie! Posmaruje to miejsce, gdzie panią użądlił! - Aaaa! To było w parku, przy fontannie, na ławce pod drzewem. - Kretynko! Posmaruje tą część ciała, w którą cię uciął! - To trzeba było od razu tak mówić! W palec mnie użądlił. Boże, jak to boli! - Który konkretnie? - A skąd mam wiedzieć? Wszystkie trzmiele wyglądają podobnie...

Oceń dowcip:
Podziel się:
Blondynka u doktora: | Dowcip 2360 w MegaCzad.pl

Zobacz podobne dowcipy

Dowcip nr 6394

Leje pijak pod drzewem w parku. Policjant pyta: - Tu można sikać? - A sikaj pan.
Podziel się:

Kawał nr 4159

Jasiu podchodzi do taty i się pyta - Tato jak się robi dzieci????????? Tata odpowiada: - No wiec tak jasiu wsadzasz najdłuższa część ciała tam gdzie mama robi siusiu. Za godzinę przychodzi siostra jasia i mówi: - Tato Jasio wsadza nogę do sedesu.
Podziel się:

Żart nr 5893

Patrol policyjny w parku podchodzi do studenta siedzącego na ławce: - co tu robisz? - kontempluję - jak ci pałką w łeb przyłożę to od razu będziesz prosto pluł.
Podziel się:

Dowcip nr 5921

Chińczycy wymyślili nowy alkohol. Próbuje Rosjanin - pada. Pije Niemiec - pada. Pije Baca - nic, pije jeszcze raz - nic. Chińczycy zdziwieni tą sprawą idą za Bacą do domu. Patrzą przez okno, a baca trzyma palec w d*pie. Wchodzą do domu i pytają się: - Baco, czemu trzymacie palec w d*pie? Na to Baca - Bo jak jeszcze raz pierdnę to se chałupę spalę!!!
Podziel się:

Kawał nr 8411

Facet z USA zwiedzał Polskę i się zgubił. Zobaczył rolnika pracującego na polu i zatrzymał się zapytać o wskazówki. Rolnik powiedział mu, jak dostać się do głównej drogi. Facet chciał trochę pogadać, więc pyta: - To pańska ziemia? - Tak - Duża jest? - No, zaczyna się tam gdzie płynie strumień przy drodze, ciągnie się przez wzgórze aż do tego miejsca, gdzie widać to wielkie drzewo. Sięga od tamtej stodoły do tej wielkiej sterty kamieni, tego płotu i biegnie aż do tej drogi. - To piękne miejsce. Ale opowiem panu o mojej ziemi w Stanach. Wsiadam do mojego samochodu na jednym końcu mojej farmy o wczesnym ranku. Jadę cały dzień i dopiero kiedy słońce zachodzi, docieram do końca mojej posiadłości. Co pan o tym myśli? Rolnik myśli przez chwilę i mówi: - Też miałem kiedyś taki samochód.
Podziel się:

Żart nr 1147

Ktoś dzwoni do drzwi. Otworzyłem i serce skoczyło mi do gardła. To mój ojciec. Ledwo go poznałem! Ostatni raz widzieliśmy się, kiedy zaczynałem liceum... - Cześć - mówi. - Cześć? - pytam - ku*wa, piętnaście lat temu wyszedłeś z domu po papierosy, teraz wracasz i tyle masz mi do powiedzenia? Tato?! - O ku*wa, masz rację! Papierosy! Czekaj, zaraz wracam.
Podziel się:

Dowcip nr 1384

Wigilijny wieczór. Dzwonek do drzwi. Kobieta otwiera i serce skoczyło jej do gardła. To jej mąż. Ledwo go poznała! Ostatni raz widzieli się, kiedy ich synek - dziś prawie dorosły - szedł do przedszkola... - Cześć - mówi facet. - Cześć? - pyta kobieta. - Piętnaście lat temu wyszedłeś z domu po papierosy, teraz wracasz i masz mi tyle do powiedzenia? - O rany! Papierosy... czekaj, zaraz wracam.
Podziel się:

Kawał nr 5632

Synek z ojcem siedzą w parku. Nagle synek patrzy na rozporek swój, potem ojca i pyta: - Tato, a dlaczego ja mam tu tylko trzy guziczki, a ty aż pięć? - Widzisz synku, to zależy od wielkości ptaszka. Nagle do parku wchodzi ksiądz w sutannie, a chłopczyk: - O! Ten to ma chyba orła!
Podziel się:

Żart nr 5565

Podczas lekcji Jasiu narysował na ławce muchę. Podeszła do niego nauczycielka i myśląc, że mucha jest prawdziwa chciała ją zabić. Uderzyła ręką w ławkę i ją sobie złamała. Mówi do Jasia: - Jutro przyjdziesz do szkoły z ojcem. Następnego dnia zjawia się Jasiu z tatą w szkole i nauczycielka mówi do ojca: - Pana syn namalował wczoraj na ławce muchę, myślałam, że jest ona prawdziwa, chciałam ją zabić i widzi Pan co sobie przez niego zrobiłam! Na to ojciec: - To jeszcze nic. Tydzień temu, jak Jasiu namalował na drzwiach gołą panienkę i mój brat się na nią napalił to trzy dni z ch..a drzazgi wyciągał.
Podziel się:

Dowcip nr 5560

Dlaczego blondynka skacząc z 10 piętra przeżyje? -Złapie się krawężnika.
Podziel się:

Kawał nr 7549

Czym się różni murzyn od ławki w parku? - Ławka w parku jest w stanie utrzymać 3-osobową rodzinę.
Podziel się:

Żart nr 193

Siedzi babcia z dziadkiem na ławce w parku. Dziadek mówi: - puściłem jesiennego bąka Babcia: - a jaki to jest jesienny? Dziadek: - taki z kasztanami...
Podziel się: