Dowcip nr 2585

Przychodzi kobieta w ciąży do lekarza na prześwietlenie brzucha. Lekarz się odzywa: - Mam dobrą i złą wiadomość. - To ja wolę złą na początek - mówi kobieta. - Pani dziecko jest rude. - A dobra? - Nie żyje.
Podziel się:
Przychodzi kobieta w ciąży do leka... | Dowcip 2585 w MegaCzad.pl

Zobacz podobne dowcipy

Dowcip nr 7530

Przychodzi baba do lekarza. Lekarz pyta co pani dolega? - dziecko mi nie chce wyjść - to niech pani zje kapelusz. Na drugi dzień przychodzi i mówi: - też mi nie chce wyjść - to niech pani zje gitarę. Na trzeci dzień przychodzi i mówi: - też mi nie chce wyjść - to niech pani zje stół. Na czwarty dzień przychodzi i mówi: - też mi nie chce wyjść. - to zrobimy pani prześwietlenie. Na prześwietleniu wyszło dziecko z kapeluszem siedzące na stole z gitarą i śpiewa: - JA I TAK NIE WYJDĘ! JA I TAK NIE WYJDĘ!
Podziel się:

Kawał nr 824

Podczas wizyty w Anglii Aleksander Kwasniewski został zaproszony na herbate do Krolowej. Kiedy rozmawiali zapytal ja, jaka jest mocna strona jej wladzy? Krolowa odpowiedziala, iz otacza sie inteligentnymi ludzmi. - Po Wasza Wysokosc rozpoznaje, ze sa inteligentni? - spytał Kwasniewski. - Coz, po prostu zadaje im odpowiednie pytania - odpowiedziala Krolowa - pozwol mi zademonstrowac. W tym momencie Krolowa bierze słuchawke i dzwoni do Tony"ego Blaira: - Panie premierze, prosze opowiedziec na nastepujace pytanie: Panska matka ma dziecko i panski ojciec ma dziecko, ale nie jest ono Panskim bratem ani siostra - kto to jest? - Oczywiscie to ja nim jestem. - Doskonale - odpowiada Krolowa - dziekuje bardzo i dobranoc. Odklada słuchawke i mowi: - Czy teraz już Pan rozumie, Panie Prezydencie? - Tak. Jestem niezmiernie wdzieczny. Nie moge sie doczekac by zastosowac ten sposob!!! Po powrocie do Warszawy Kwasniewski decyduje poddac testowi premiera - Leszka Millera. Wzywa go do Palacu Prezydenckiego i pyta: - Leszku, chciałbym Ci zadac jedno pytanie, Ok? - Alez oczywiscie, nie krepuj się, jestem gotow... - Posluchaj, twoja matka ma dziecko i twoj ojciec ma dziecko, ale nie jest ono twoim bratem ani siostra - kto to jest? Miller chrzaka, kaszle i w koncu odpowiada: - Czy mogłbym sie zastanowic i wrocic z odpowiedzia? Kwasniewski zgadza sie i Miller wychodzi. Natychmiast zwołuje zebranie klubu parlamentarnego SLD, po czym głowia sia nad zagadka przez kilkanascie godzin, ale nikt nie wpada na rozwiazanie. W koncu, w akcie desperacji,Miller dzwoni do Korwina Mikke i przedstawia mu problem: - Niech pan posłucha, jak to moze byc: panska matka ma dziecko i panski ojciec ma dziecko, ale nie jest ono Panskim bratem ani siostra - kto to jest? (Lebski z niego facet, mysli Miller, studiowal cybernetyke, na pewno znajdzie odpowiedz...) Mikke odpowiada bez zastanowienia: - To ja, oczywiscie. Uradowany Miller wraca biegiem do Pałacu Prezydenckiego, odnajduje Kwasniewskiego i krzyczy: - Mam, mam! Wiem kto to jest! To Janusz Korwin Mikke!!! Na co Kwasniewski robiąc zdegustowana minę: - Zle idioto!!! To Tony Blair !
Podziel się:

Żart nr 79

Tubylcy złapali Polaka, Anglika i Francuza. Jeden z tubylców mówi: - Mam dla was dobrą i złą wiadomość. Zła jest taka, że zabijemy was a z waszej skóry zrobimy kanoe. A dobra, że możecie wybrać rodzaj śmierci. Anglik mówi: - Dajcie mi pistolet. Wziął broń i wołając: - God save Queen! - strzelił sobie w głowę. Francuz poprosił o szablę. Biorąc ją krzyknął: - Viva la France! - i przebił się jej ostrzem. Polak prosi o widelec. Zdziwieni tubylcy dają mu widelec a Polak dźga się widelcem po całym ciele, szyja, ręce... Krew się leje... Na koniec krzyczy: - Gówno będziecie mieli a nie kanoe!!!
Podziel się:

Dowcip nr 1818

W poczekalni siedziała kobieta z dzieckiem na ręku i czekała na doktora. Gdy ten wreszcie przyszedł, zbadał dziecko, zważył je i stwierdził, że bobas waży znacznie poniżej normy. - Dziecko jest karmione piersią czy z butelki? - spytał lekarz. - Piersią - odpowiedziała kobieta. - W takim razie proszę się rozebrać od pasa w górę. Kobieta rozebrała się i doktor zaczął uciskać jej piersi. Przez chwile je ugniatał, masował kolistymi ruchami dłoni, kilka razy uszczypnął sutki. Gdy skończył szczegółowe badanie, kazał kobiecie się ubrać i powiedział: - Nic dziwnego, że dziecko ma niedowagę. Pani nie ma mleka! - Wiem - odpowiedziała - jestem jego babcia, ale cieszę się, że przyszłam.
Podziel się:

Kawał nr 1958

Pani przedszkolanka pomaga dziecku założyć wysokie, zimowe butki. Szarpie się, męczy, ciągnie. - No, weszły! Spocona siedzi na podłodze, dziecko mówi: - Ale mam buciki odwrotnie. Pani patrzy, faktycznie! No to je ściągają, mordują się, sapią. Wciągają je znowu, sapią, ciągną, ale nie chcą wejść. - Uuuf, weszły! Pani siedzi, dyszy, a dziecko mówi: - Ale to nie moje buciki. Pani niebezpiecznie zwężały się oczy. Odczekała i znowu szarpie się z butami ... Zeszły! Na to dziecko: - Bo to są buciki mojego brata ale mama kazała mi je nosić. Pani zacisnęła ręce mocno na szafce, odczekała, aż przestaną jej się trząść, i znowu pomaga dziecku wciągnąć buty. Wciągają, wciągają, weszły!. - No dobrze, - mówi wykończona pani - a gdzie masz rękawiczki? - W bucikach.
Podziel się:

Żart nr 3280

Przychodzi facet do lekarza: - Panie doktorze, brzuch mnie boli. - Dam panu 3 czopki, na rano, południe i wieczór. Wrócił gościu do domu i myśli: Wezmę od razu 3, to szybciej będę zdrowy, po czym łyknął wszystkie. Następnego dnia facet z ciężkim bólem brzucha przychodzi do lekarza: - Panie doktorze, boli mnie jeszcze bardziej. - Dam panu 2 silniejsze czopki, jeden na rano, drugi na wieczór. Wrócił gostek do domu i znowu łyknął oba. Następnego dnia faceta w stanie ciężkim przywiozło do lekarza pogotowie. - Tym razem dam panu supersilny czopek do użycia po południu. Gostek nie mógł już wytrzymać, wiec łyknął czopek zaraz po powrocie do domu. Następnego dnia faceta w szpitalu odwiedza wkurzony lekarz: - Panie, łykałeś pan te czopki czy co? - Nie! W d*pę se wsadzałem!
Podziel się:

Dowcip nr 1332

W autobusie na jednym z krzeseł siedzi blondynka, a obok stoi starsza pani z dzieckiem. Babcia świdruje dziewczynę wzrokiem, w końcu nie wytrzymuje i mówi: - Może by tak pani ustąpiła miejsca? - Nie mogę - dziewczyna na to. - A dlaczego? - Jestem w ciąży! - Hmm, w ciąży, akurat. I taki płaski brzuch? A długo jest pani w ciąży? - Pół godziny! Jeszcze mi się nogi trzęsą!
Podziel się:

Kawał nr 5343

Spotyka się dwóch facetów, jeden mówi: - Kurcze, powiedz mi co mam zrobić, mam problem z teściową, wchrzania się do każdej dyskusji, kłócimy się, nie mogę dojść z nią do ładu. - Spoko, kup jej samochód, teraz jest dużo samochodów, wypadki, zabije się gdzieś. - Ok. Spotykają się po dwóch tygodniach: - Chryste, aleś mi doradził. - Co się stało? - Posłuchaj, nie dość, ze strąciłem kasę na samochód, ona żyje i prowadzi jak szatan to jeszcze ma 3 kierowców na sumieniu. - A jaki jej samochód kupiłeś? - No, syrenkę. - Boś głupi, trzeba było jaguara, to by już nie żyła. - Ok. Teraz kupię jaguara. Spotykają się po dwóch tygodniach: - Rany Julek, jaki jestem szczęśliwy! - Co, nie żyje? A nie mówiłem? - Ufff, wreszcie nie żyje, a najbardziej mi się podobało, jak jej głowę odgryzał.
Podziel się:

Żart nr 455

Sekretarka do szefa: - Szefie mam dobrą i zła wiadomość. - Dawaj najpierw ta dobrą. - Nie jest Pan bezpłodny.
Podziel się:

Dowcip nr 8795

Adwokat zwraca się do klienta: Mam dla Pana złą i dobrą wiadomość. Analiza DNA wykazała że na miejscu zbrodni znaleziono pańską krew. Oj to źle....A ta dobra? cholesterol i cukier w normie.
Podziel się: