Strona główna » Dowcipy » Tramwaj

Tramwaj. Godziny szczytu.
W ogromnym tłoku słychać przenikliwy krzyk:
– Czy jest tu lekarz?
– Jestem! – wola jeden z pasażerów i przeciska się przez tłum.
Gdy lekarz dochodzi do wzywającego Jasia, który rozwiązuje krzyżówkę, ten pyta:
– Choroba gardła na 6 liter?