Dowcip nr 3363

Przy autostradzie stoi radiowóz i dwóch policjantów sprawdza prędkość samochodów jadących po autostradzie. Każdy pojazd jechał za szybko i policjanci stwierdzili, że nie opłaca się zatrzymywać wszystkich. Nagle jedzie samochód 50 km/h. Policjanci tak się przejęli, że postanowili dać szczęśliwcowi nagrodę za to, że jechał z dopuszczalną prędkością. Zatrzymują samochód. - Gratuluję panu! Za jazdę dopuszczalną prędkością otrzymuje pan nagrodę. Dla formalności poproszę o pańskie prawo jazdy. - Nie mam. Z siedzenia pasażera odzywa się żona kierowcy: - Proszę go nie słuchać. On po pijaku zawsze takie bzdury mówi. Z tyłu odzywa się babcia: - Mówiłam, że kradzionym samochodem daleko nie zajedziemy. Z bagażnika wychodzi dziadek i na cały głos mówi: - Co to już Afryka?

Oceń dowcip:
Podziel się:
Przy autostradzie stoi radiowóz i ... | Dowcip 3363 w MegaCzad.pl

Zobacz podobne dowcipy

Dowcip nr 46

USA. Za kierownicą samochodu głucha staruszka, obok niej jej mąż. Zatrzymuje ich policjant: - Przekroczyła pani prędkość. Staruszka do męża: - Co on mówi?! - Przekroczyłaś prędkość!!! - krzyczy jej do ucha mąż. - Poproszę o pani prawo jazdy - mówi policjant. - Co on powiedział? - Daj mu swoje prawo jazdy! Policjant bierze dokument. - O! Jesteście z Arkansas. Byłem tam kiedyś, dawno temu. Miałem tam najgorszy seks w swoim życiu. - Co on mówi? - Powiedział, że cię zna!
Podziel się:

Kawał nr 1381

Blondynka jedzie samochodem autostradą A2. Udało jej się włączyć radio i tam słyszy: "Podajemy ważny komunikat dla kierowców jadących autostradą A2. Według wiarygodnych, przed chwilą otrzymanych informacji, autostradą ową jedzie samochód w przeciwnym kierunku". Blondyna spogląda przez okno swojego samochodu i mruczy do siebie: - I to niejeden!
Podziel się:

Żart nr 1827

Na werandzie siedzą sobie w bujanych fotelach dziadek z babcią. Nagle babcia wali dziadka w łeb tak, że ten spada z werandy prosto w krzaki. Dziadek, wyczołgując się, pyta ze zdumieniem: - A to za co było? - A za to, że masz małego ptaszka! Dziadek wgramolił się na werandę, usiadł w swoim fotelu bujanym, i po chwili nagle: łup! - babcię w głowę. Tym razem ona ląduje w krzakach. - A to za co?! - pyta babcia. - A za to, że wiesz, że są w różnych rozmiarach.
Podziel się:

Dowcip nr 8812

Na werandzie siedzą sobie w bujanych fotelach dziadek z babcią. Nagle babcia wali dziadka w łeb tak, że ten spada z werandy prosto w krzaki. Dziadek, wyczołgując się, pyta ze zdumieniem: - A to za co było? - A bo wku.wia mnie to, że masz małego ptaszka! Dziadek wgramolił się na werandę, usiadł w swoim fotelu bujanym, i po chwili nagle: łup! - babcię w głowę. Tym razem ona ląduje w krzakach. - A to za co?! - pyta babcia. - A bo wku.wia mnie to, że wiesz, że są w różnych rozmiarach.
Podziel się:

Kawał nr 5904

W przedziale pociągu siedzi starsza kobieta z synem i wnuczkiem. Nagle wpada mężczyzna i woła: - Zgwałcę wszystkich! - Zboczeniec! - komentuje wnuczek - Oszczędź chociaż babcię! - woła syn. Babcia protestuje: - Jak wszystkich to wszystkich!
Podziel się:

Żart nr 8395

Stoi stara babcia w aptece w ogromnej kolejce. Podskakując, kręcąc się pogania wszystkich: - Szybciej! - Co się szlajasz? - Szybciej! Kiedy w końcu doszła do kasy krzyczy: Szybko lek na sraczkę! Szybko!
Podziel się:

Dowcip nr 1202

Do radia dzwoni słuchaczka: - Znalazłam dziś na ulicy portfel. W środku był tysiąc złotych i prawo jazdy na nazwisko Stanisław Kowalski. I w związku z tym mam wielką prośbę... byście puścili panu Stasiowi jakąś fajną piosenkę.
Podziel się:

Kawał nr 3089

Dwóch policjantów wybiera się na wczasy. Postanowili zaopatrzyć się w sprzęt sportowy. Z najtańszych rzeczy zakupili narty wodne. W drodze powrotnej rozważają... - Urlop mamy, sprzęt mamy... ale gdzie my znajdziemy strome jezioro?
Podziel się:

Żart nr 193

Siedzi babcia z dziadkiem na ławce w parku. Dziadek mówi: - puściłem jesiennego bąka Babcia: - a jaki to jest jesienny? Dziadek: - taki z kasztanami...
Podziel się:

Dowcip nr 109

Wzdycha starszy pan siedzący w tramwaju: - Zero kultury, straszne chamstwo, brak żadnych wartości, zero szacunku dla starszych osób. - Ale o co panu chodzi?! Przecież ustąpiliśmy panu miejsca! - No tak, ale żona nadal stoi.
Podziel się:

Kawał nr 8411

Facet z USA zwiedzał Polskę i się zgubił. Zobaczył rolnika pracującego na polu i zatrzymał się zapytać o wskazówki. Rolnik powiedział mu, jak dostać się do głównej drogi. Facet chciał trochę pogadać, więc pyta: - To pańska ziemia? - Tak - Duża jest? - No, zaczyna się tam gdzie płynie strumień przy drodze, ciągnie się przez wzgórze aż do tego miejsca, gdzie widać to wielkie drzewo. Sięga od tamtej stodoły do tej wielkiej sterty kamieni, tego płotu i biegnie aż do tej drogi. - To piękne miejsce. Ale opowiem panu o mojej ziemi w Stanach. Wsiadam do mojego samochodu na jednym końcu mojej farmy o wczesnym ranku. Jadę cały dzień i dopiero kiedy słońce zachodzi, docieram do końca mojej posiadłości. Co pan o tym myśli? Rolnik myśli przez chwilę i mówi: - Też miałem kiedyś taki samochód.
Podziel się:

Żart nr 4251

Dentysta naprawia pacjentowi zęby. Po pewnej chwili pyta: - Jak tam zdrowie żony? - Aghagehe - usiłuje powiedzieć pacjent z otworzoną buzią. - A no to dobrze, że zdrowa - odpowiada lekarz. Minęła kolejna chwila, dentysta pyta: - A słyszałem, że córka zdała prawo jazdy? - Ahgaghega - odpowiada z trudem pacjent. - Aha, no to fajnie. Już pacjent schodzi z fotelu i pyta: - No to kiedy kolejna wizyta? - Słucham? - Kiedy następna wizyta? - Co pan mówi? - Aghaghe gha haga - bełkocze koleś. - Aaaa w czwartek.
Podziel się: