Strona główna » Dowcipy » Wariat wchodzi do cukierni

Wariat wchodzi do cukierni.
Ma tiki nerwowe i problemy z wysławianiem się.
Zamawia ogromny tort urodzinowy.
Ekspedientka zagaduje go:
– Dla kogo bierze pan ten piękny tort?
– To dla mojej mło…mło..dszj siostry, kończy 12 lat dzi…dzi…siaj.
– A jak ma na imię pana młodsza siostra?
– Ma na imię Kwiatuszek!
– Kwiatuszek! Jakie ładne imię! – zachwyca się ekspedientka.
– Tak. Nazwaliśmy ją tak dla…dla…dlatego, że w dzień jej narodzin, kiedy leżała w kołysce, kwiat niesiony wiatrem spadł delikatnie na jej czoło. No i dlatego nazywamy ją Kwiatuszkiem.
– A pan jak ma na imię?
– Beleczka.