Dowcip nr 6090

Wieczorem pod latarnią stoi pijany gość i krzyczy:
- Otwieraj!
Podchodzi do niego milicjant i pyta o co chodzi.
Na to gość:
- Żona mnie do domu nie chce wpuścić! - i dalej się awanturuje.
- Niech pan poczeka, ja to załatwię - Halo! Milicja! Proszę otworzyć!
Cisza...
- Halo! Milicja! Otwierać!
Cisza...
- Niech pani nie udaje! Przecież widzę, ze się świeci!

Zagłosuj:

Podziel się:
Dowcip 6090 Opublikowano: 12.04.21
#Policjantach#Małżeństwie
Wieczorem pod latarnią stoi pijany gość i krzyczy:  MegaCzad.pl - Dowcip 6090