Dowcip nr 6395

Mama do Jasia. - Synku, miałeś wrócić z podwórka o siódmej wieczorem, a jest dziewiąta! - Przepraszam mamusiu. Bawiliśmy się w pociąg i przyjachał z 2 godzinnym opóźnieniem.
Podziel się:
Mama do Jasia.  | Dowcip 6395 w MegaCzad.pl

Zobacz podobne dowcipy

Dowcip nr 1990

Zaczęła się elementarna nauka Jasia. Ojciec posłał go do szkoły publicznej. Po miesiącu nauczycielka wzywa ojca Jasia i mówi mu, że Jasio jest diabłem wcielonym wszyscy się go boją, dziewczynki nie mogą spać po nocach po jego wybrykach i w związku z tym usuwa Jasia ze szkoły. Ojciec więc zapisał Jasia do szkoły prywatnej. Po miesiącu nauczycielka wzywa ojca i historia się powtarza - opowieść o znerwicowanych kolegach i koleżankach , o połamanych meblach w szkole itp. Ojciec wymyślił żeby Jasia zapisać do szkoły Jezuitów (że Bóg to ostatnia deska ratunku dla Jasia). Jak wymyślił tak i zrobił. Po miesiącu wzywają Jezuici ojca Jasia na wywiadówkę. Ojciec przygotowany na najgorsze... przychodzi i słyszy, że dawno takiego porządnego ucznia jak Jasio nie mieli. Pomaga kolegom, zawsze jest przygotowany, uczy się pilnie itp. Ojciec w szoku, że syn takiej przemiany doznał , postanowił Jasia zapytać co ją spowodowało !? Jaś na to: - Ojciec, bo tam jest tak: wchodzisz do szkoły a tam na korytarzu człowiek na krzyżu, idziesz na stołówkę - wisi człowiek na krzyżu, u dyrektora człowiek na krzyżu. Ojciec ....! Tam się z ludźmi nie pierdolą !!!
Podziel się:

Kawał nr 6753

- Antoś dlaczego Twoja koszula jest cała podziurawiona? - pyta mama - Bo z Adamem bawiliśmy się w sklep, a ja byłem żółtym serem.
Podziel się:

Żart nr 4724

Spóźniony gość biegnie na pociąg i się modli: - Boże nie pozwól bym się spóźnił na ten pociąg, od niego zależy całe moje przyszłe życie zawodowe. Nagle się potyka i wali mordą o chodnik, podnosi się i mówi: - Dobra, ale nie musisz mnie od razu popychać.
Podziel się:

Dowcip nr 4825

Idzie sobie zając po torach, aż tu nagle przejechał pociąg i obciął mu d*pę. d*pa potoczyła się kilkanaście metrów dalej, na inne tory. Zajączek za nią pobiegł, schyla się i już ma ja podnieść gdy... przejechał drugi pociąg i obciął mu głowę. Jaki z tego morał? Nigdy nie trać głowy dla głupiej d*py.
Podziel się:

Kawał nr 684

W czasie drugej wojny światowej jeden z dowódców rosyjskich woła swojego adiutanta i mówi: - Lejntnat, kiedy dziś wieczorem przyjdziemy na kwaterę to znajdź mi diewoczkę. Tylko pamiętaj - cnotliwą!! Na drugi dzień generał mówi tak samo do lejntnanta: - Lejntnant, dziś wieczorem ma być diewoczka, tylko duraku pamiętaj, że ma byc cnotliwa!!!!!! Trzeciego dnia general powtarza to samo, ale bardzo zdecydowanie: - Lejntnant, pamiętaj, wieczorem diewoczka - C N O T L I W A!!! Jak nie będzie cnotliwa to ubiju kak sabaku!!!! Następnego dnia wstaje rano generał i woła lejntnanta. Po zameldowaniu się lejntnanta generał mówi: - Tak jak skazał, ubiju jak sabaku! - i sięga po broń. A lejntnant krzyczy: - Tawariszcz gienerał, ja nie panimaju: ja probuju - cnotliwa, Wy probujetie, niet cnotliwa!!!
Podziel się:

Żart nr 6321

Jasiu wraca z podwórka do domu. Mama się go pyta: - Jasiu, czemu masz takie brudne ręce? - Bo bawiłem się w piaskownicy, a tam była wielka psia kupa! - A czemu masz takie czyste palce? - Bo gwizdałem na psa.
Podziel się:

Dowcip nr 824

Podczas wizyty w Anglii Aleksander Kwasniewski został zaproszony na herbate do Krolowej. Kiedy rozmawiali zapytal ja, jaka jest mocna strona jej wladzy? Krolowa odpowiedziala, iz otacza sie inteligentnymi ludzmi. - Po Wasza Wysokosc rozpoznaje, ze sa inteligentni? - spytał Kwasniewski. - Coz, po prostu zadaje im odpowiednie pytania - odpowiedziala Krolowa - pozwol mi zademonstrowac. W tym momencie Krolowa bierze słuchawke i dzwoni do Tony"ego Blaira: - Panie premierze, prosze opowiedziec na nastepujace pytanie: Panska matka ma dziecko i panski ojciec ma dziecko, ale nie jest ono Panskim bratem ani siostra - kto to jest? - Oczywiscie to ja nim jestem. - Doskonale - odpowiada Krolowa - dziekuje bardzo i dobranoc. Odklada słuchawke i mowi: - Czy teraz już Pan rozumie, Panie Prezydencie? - Tak. Jestem niezmiernie wdzieczny. Nie moge sie doczekac by zastosowac ten sposob!!! Po powrocie do Warszawy Kwasniewski decyduje poddac testowi premiera - Leszka Millera. Wzywa go do Palacu Prezydenckiego i pyta: - Leszku, chciałbym Ci zadac jedno pytanie, Ok? - Alez oczywiscie, nie krepuj się, jestem gotow... - Posluchaj, twoja matka ma dziecko i twoj ojciec ma dziecko, ale nie jest ono twoim bratem ani siostra - kto to jest? Miller chrzaka, kaszle i w koncu odpowiada: - Czy mogłbym sie zastanowic i wrocic z odpowiedzia? Kwasniewski zgadza sie i Miller wychodzi. Natychmiast zwołuje zebranie klubu parlamentarnego SLD, po czym głowia sia nad zagadka przez kilkanascie godzin, ale nikt nie wpada na rozwiazanie. W koncu, w akcie desperacji,Miller dzwoni do Korwina Mikke i przedstawia mu problem: - Niech pan posłucha, jak to moze byc: panska matka ma dziecko i panski ojciec ma dziecko, ale nie jest ono Panskim bratem ani siostra - kto to jest? (Lebski z niego facet, mysli Miller, studiowal cybernetyke, na pewno znajdzie odpowiedz...) Mikke odpowiada bez zastanowienia: - To ja, oczywiscie. Uradowany Miller wraca biegiem do Pałacu Prezydenckiego, odnajduje Kwasniewskiego i krzyczy: - Mam, mam! Wiem kto to jest! To Janusz Korwin Mikke!!! Na co Kwasniewski robiąc zdegustowana minę: - Zle idioto!!! To Tony Blair !
Podziel się:

Kawał nr 5529

Pociąg gwałtownie zahamował i młoda dziewczyna z rozpędem wpada na księdza. - Przepraszam, tak szybko stanął. - Ależ skąd moje dziecko, to jest klucz od plebanii.
Podziel się:

Żart nr 39

Jasio do mamy: - Mamusiu, to prawda, że dzieci przynosi bocian? -Tak synku. -A Święty Mikołaj przynosi prezenty? -Tak Jasiu. -A ty gotujesz, sprzątasz i robisz zakupy? -Tak skarbie. -To właściwie po co trzymamy tatę?
Podziel się:

Dowcip nr 6628

- Tato! Tato! Pokaż jak biegają słoniki. - Daj spokój synku, wystarczy. - Tato... Ale ja baaardzo proszę. buuuu... - No dobrze synku. Pluton! Maski włóż! I jeszcze jedno okrążenie!
Podziel się:

Kawał nr 1382

Kłótnia dwóch przedszkolaków: - A mój tata ma wieżę stereo! - Moja mama też ma! - A mój tata ma kabriolet! - Moja mama też ma! - A mój tata ma siusiaka! - A moja mama też ma! - Jak to, przecież twoja mama nie może mieć siusiaka? - Ma, w szufladzie!
Podziel się:

Żart nr 6227

Jasiu wieczorem biegnie do taty i mówi: - Tato, tato dom nam się pali! - Synku uciekaj szybko z domu, tylko cicho, żebyś matki nie obudził.
Podziel się:

Dowcip nr 2990

Pani zapytała dzieci kim są ich rodzice i ile zarabiają. Zgłasza się Ola i mówi: - Moja mama jest prostytutką. Wychodzi do pracy tylko wieczorem, w domu zawsze jest obiad no i mamy kupę kasy. Następnie zgłasza się Karol i mówi: - Mój tato jest policjantem. Zawsze może sobie dorobić na boku, więc nie narzekamy na brak kasy. W końcu zgłasza się Jasiu i mówi: - Mój tato jest kierowcą TIR-a i gdyby nie k**wy i policjanci to też mielibyśmy kupę kasy.
Podziel się:

Kawał nr 3485

W małej wsi ksiądz rozmawia z parafianką: - Doszły mnie słuchy, córko, że wczoraj wieczorem ktoś u was straszliwie przeklinał. Tak nie można, dzieci się gorszą, a jaki zły przykład dla sąsiadów. - Bardzo przepraszam, ale właśnie wybieraliśmy się do kościoła i mój stary nie mógł znaleźć książeczki do nabożeństwa.
Podziel się:

Żart nr 1158

Żona do męża: - Powiedz mi ile miałeś w życiu partnerek? - Nie, nie powiem ci bo się zdenerwujesz. - Nie, nie zdenerwuję się. - No dobra. Facet namyślił się i wylicza: - Jeden, dwa, trzy, cztery, ty, sześć, siedem...
Podziel się:

Dowcip nr 8141

Matka mówi do ojca Jasia: - Idź zrób z nim coś bo z niego taka pierdoła.. Ojciec zabrał Jasia do obory i pokazuje jak wydoić krowę. Teraz Twoja kolej mówi do Jasia. Jaś próbuje i nic mu się nie udaje. Ojciec wkurwiony, myśli nauczę go strzelać z łuku. Zabrał Jasia pokazuje mu jak to zrobić naciąga strzałę na cięciwę ustawia się a tu Jasiu go trącił i strzała gdzieś poleciała. Ty debilu nawet stać nie umiesz. Leć po strzałę. Jasiu wraca bez strzały ojciec załamany mówi: - Gdzie masz strzałę? - Mam 2 wiadomości złą i jeszcze gorszą. - Dawaj od tej złej - Przestrzeliłeś sąsiadowi oba jajka. - To nawet dobra wiadomość bo nigdy go nie lubiłem, a ta gorsza? - Przestrzeliłeś mamie oba policzki
Podziel się:

Kawał nr 2768

- A ty co się tak uśmiechasz? Przecież wczoraj stłuczkę miałeś! - Mhm. - Zderzak połamany. - Ta. - Reflektor rozbity. - Uhm. - Teściowa głową w deskę przyłożyła. - O, to to!
Podziel się:

Żart nr 2923

Nauczyciel pyta: – Jasiu, ile miałeś lat w ostatnie urodziny? – 7. – A ile będziesz miał w następne? – 9. – Siadaj, pała! – Niech to szlag, pała w urodziny…
Podziel się: