Strona główna » Dowcipy » Spóźniony gość biegnie na pociąg i się modli

Spóźniony gość biegnie na pociąg i się modli:
– Boże nie pozwól bym się spóźnił na ten pociąg, od niego zależy całe moje przyszłe życie zawodowe.
Nagle się potyka i wali mordą o chodnik, podnosi się i mówi:
– Dobra, ale nie musisz mnie od razu popychać.