Dowcip nr 7577

Wychodzi baca przed chałupę, przeciąga się i wola: - Jaki piękny dzionek! A echo z przyzwyczajenia: - ... Mać, mać, mać...!

Oceń dowcip:
Podziel się:
Wychodzi baca przed chałupę, przec... | Dowcip 7577 w MegaCzad.pl

Zobacz podobne dowcipy

Dowcip nr 5921

Chińczycy wymyślili nowy alkohol. Próbuje Rosjanin - pada. Pije Niemiec - pada. Pije Baca - nic, pije jeszcze raz - nic. Chińczycy zdziwieni tą sprawą idą za Bacą do domu. Patrzą przez okno, a baca trzyma palec w d*pie. Wchodzą do domu i pytają się: - Baco, czemu trzymacie palec w d*pie? Na to Baca - Bo jak jeszcze raz pierdnę to se chałupę spalę!!!
Podziel się:

Kawał nr 5422

Mówi baca do bacy: - Wiesz co? Jeśli zjesz ten owczy bobek to dam ci 5 zł. Drugi baca zjada bobek i bierze 5 zł. Potem mówi do tego pierwszego: - Jeśli zjesz ten owczy bobek to dam ci 5 zł. Pierwszy baca zjada bobek i bierze 5 zł. Potem pierwszy mówi: - Wiesz? Chyba żeśmy najedli się tych bobków na darmo.
Podziel się:

Żart nr 4531

Idzie turysta i spotyka bacę siedzącego na hali i pasącego barany. Turysta nie miał zegarka podchodzi więc do bacy i pyta: - Baco, a nie wiecie aby która jest godzina? Baca wziął w rękę kij i zaczął gmerać w jajach najbliższego barana. - A ósma dwadzieścia. Turystę wielce zaciekawiło to nowatorskie podejście do mierzenia czasu i poprzysiągł sobie, że wracając znowu zapyta bacę. Jak powiedział tak zrobił. Wracając znowu podszedł do bacy, który nadal siedział w tym samym miejscu. - Baco, a powiedzcie ino, która teraz jest godzina? Baca znów wziął w ręce kijek i jak poprzednio zaczął gmerać w jajach barana, który pasł się przed nim i mówi: - A czwarta dziesięć. Tego już było za wiele. - Baco a jak Wy to w jajach barana czytacie, która jest godzina? - Jo nie w jajach cytom ino one mi zasłaniają wieżę z kościoła!
Podziel się:

Dowcip nr 1370

Na ostry dyzur przywiezli faceta ktoremu podczas wypadku w pracy urwalo przyrodzenie. Niestety nie udalo sie przyszyc jego klenotow, a szpital nie posiadał tych organow do przeszczepu. Lekarz wola posz kodowanego na bok i mowi: - Proponuje Panu przyszycie traby mlodego slonia. Niech Pan tylko pomysli jakie bedzie mial Pan powodzenie u kobiet!! Facet niewiele myslac zgodzil sie. Operacja przeszla pomyslnie a facet mial sie pojawic za 2 tygodnie do kontroli. Po dwoch tygodniach facet stawia sie w szpitalu. Lekarz pyta: - No i jak sie Pan czuje?? jak sie sprawuje Pana nowy przyjaciel?? - Ogolnie jest wszystko Ok, powodzenie u kobiet itd. jest tylko pewien problem....kiedy ide przez park ten bydlak zrywa liscie z drzew i wklada mi do dupy!!!
Podziel się:

Kawał nr 8300

Baca po imprezie widzi taxi i się pyta: - Ile zapłacę na ul. Kostek? - 20 zł - A dało by się za 15? - Nie Następnego dnia baca przechodzi koło taksówek i widzi, że pierwszy to ten wredny więc podchodzi od tyłu i każdego taksówkarza się pyta: - Ile na ul. Kostek? - 20 zł. - Dam panu 50 jak w drodze zrobi mi pan loda. - Spadaj! I tak przy każdej taksówce. W końcu podchodzi do tego wrednego i mówi: - Ile na ul. Kostek? - 20 - Dam panu 50 jeżeli wjedzie pan powoli pod górkę i pomacha swoim kolegom.
Podziel się:

Żart nr 5070

Baca napadł na bank i wyjechał do Ameryki. Siedzi w rowie i liczy kasę. Nagle podchodzi do niego policjant, pokazuje odznakę i mówi: - POLICE A baca na to: - Nie, nie sam se police.
Podziel się:

Dowcip nr 8147

W pewnym mieście zorganizowano zawody w piciu napoju narodowego. (Teraz mówi komentator na tych zawodach.) - Proszę państwa na scenę wychodzi zawodnik francuski, będzie pil napój narodowy Francji tj. wino butelkami. I pierwsza, druga, ..., piąta i złamał się, złamał się zawodnik francuski. - Ale na scenę wchodzi zawodnik polski, będzie pil napój narodowy Polski tj. żytnią butelkami, no i pierwsza, druga, ..., dziesiąta i złamał się, złamał się zawodnik polski. - Ale na scenę wychodzi główny faworyt zawodnik rosyjski, będzie pil napój narodowy Rosji tj. bimber czerpakiem prosto z wiadra. No i pierwszy czerpak, drugi, ..., piętnasty i złamał się, złamał się czerpak zawodnik rosyjski będzie pil bimber prosto z wiadra.
Podziel się:

Kawał nr 3283

Wariat wchodzi do cukierni. Ma tiki nerwowe i problemy z wysławianiem się. Zamawia ogromny tort urodzinowy. Ekspedientka zagaduje go: - Dla kogo bierze pan ten piękny tort? - To dla mojej mło...mło..dszj siostry, kończy 12 lat dzi...dzi...siaj. - A jak ma na imię pana młodsza siostra? - Ma na imię Kwiatuszek! - Kwiatuszek! Jakie ładne imię! - zachwyca się ekspedientka. - Tak. Nazwaliśmy ją tak dla...dla...dlatego, że w dzień jej narodzin, kiedy leżała w kołysce, kwiat niesiony wiatrem spadł delikatnie na jej czoło. No i dlatego nazywamy ją Kwiatuszkiem. - A pan jak ma na imię? - Beleczka.
Podziel się:

Żart nr 3881

- Mój tatuś ma piękny, nowy samochód - chwali się chłopiec kolegom. - A gdzie go trzyma? - dowiadują się koledzy. - Schnie w garażu. Całą noc malował go i zmieniał numery.
Podziel się:

Dowcip nr 3589

Ateista trafia do piekła. Diabeł pokazuje mu piękny kurort z pięknymi dziewczynami i w ogóle. Ale za którąś z szyb Ateista widzi jak katują tam ludzi, przypalają smołą i biczują. - Diabeł, popatrz, co to? - A to są katolicy, ale nie martw się oni sobie sami tak wymyślili.
Podziel się:

Kawał nr 7096

Na polanie w lesie pasą się krowy. Nagle zza drzewa wychodzi zajączek i mówi: - Witam szanowne króweczki! Czy jest może między paniami jakiś cwaniaczek? - Nieee - odpowiedziały zdziwione krowy. - No to zrzuteczka po 5 złotych! Na drugi dzień sytuacja się powtarza. Zdenerwowane krowy wysłały delegację do lisa. - Ty lis, zajączek wyłudza od nas gotówkę, chodź i zagraj dla nas cwaniaczka. Lis się zgodził. Trzeciego dnia krowy znów pasą się na polanie. Przychodzi zajączek: - Witam szanowne panie. Czy jest pomiędzy paniami jakiś cwaniaczek? Lis wstaje i mówi: - Jestem, a co mały? W tym momencie zza drzew wychodzi niedźwiedź. - A nic, krówki jak zwykle po "piątalu", a cwaniaczek 15!
Podziel się:

Żart nr 557

- Wczoraj dostałem od żony sms-a ?Gdzie ty k**wa jesteś??- Pamiętasz kochanie tego jubilera, u którego widziałaś taki piękny naszyjnik ostatnio?- Tak!- Piję w barze obok
Podziel się: