Dowcip nr 7936

Przychodzi baba do ginekologa na okresowe badania. Rozbiera się, kładzie a lekarz: - Ale dziura! Baba się zdenerwowała i oburzona wyszła. Wymyśliła, że pójdzie do prywatnego gabinetu. Lekarz kazał jej się rozebrać i położyć na kozetce. Zrobiła jak lekarz kazał. Doktor przystępuje do badania i krzyczy: - Jaka dziura! Kobieta się oburzyła i wyszła. Ale nie dawało jej to spokoju, więc przyszła do domu, położyła lustro na ziemi i chodzi nad nim i patrzy. Na to wszedł mąż i ze zdziwieniem mówi: - Co robisz kochanie? - Uczę się tańczyć - No dobrze tylko uważaj żebyś nie wpadła do tej dziury pod tobą.

Oceń dowcip:
Podziel się:
Przychodzi baba do ginekologa na o... | Dowcip 7936 w MegaCzad.pl

Zobacz podobne dowcipy

Dowcip nr 2991

Jasiu siedzi na lekcji i pani się go pyta: - Jasiu gdzie położyć papugę? - Wy****dolić ją na szafę - Jasiu jeżeli jeszcze raz tak powiesz to idziemy do dyrektora - To gdzie położyć papugę? - Wy****dolić ją na szafę - Jasiu idziemy do dyrektora Później.. Dyrektor się pyta: - Jasiu co zrobiłeś? - No bo pani nauczycielka spytała gdzie położyć papugę, a ja powiedziałem, żeby wy****dolić ją na szafę A dyrektor: - A po ch*j tak wysoko?
Podziel się:

Kawał nr 112

Jasio dostał nowy rower od taty. Na następny dzień jeździ nim dookoła domu i mówi: - Mamo zobacz jadę na jednym kole. - Dobrze synku tylko uważaj. - Mamo zobacz jadę bez trzymania kierownicy. - Jasiu tylko uważaj. - Mamo zobacz jeżdżę bez zębów.
Podziel się:

Żart nr 7255

Profesor mówi do studenta: - Nie zaliczę panu roku. Ani razu nie był pan na zajęciach. - Niech da mi pan szansę! - Przykro mi. - A gdybym tak wszedł na ścianę, przespacerował się po niej i zszedł z powrotem na ziemię, da mi pan 3? - Co pan wygaduje, przecież to niemożliwe! Jednak po długich namowach profesor zgadza się. Student, ku zdziwieniu profesora, wchodzi na ścianę i spaceruje po niej tak, jakby chodził po ziemi. Profesor kiwa z niedowierzaniem głową, jednak obietnicy zamierza dotrzymać i bierze do ręki indeks. Uczeń jednak mówi: - A gdybym wszedł na sufit, zrobił na nim parę fikołków, spadając z powrotem na sufit, dostanę 4? Profesor nadal nie wierzy w możliwości studenta, jednak i teraz dał się przekonać. Student zrobił co mówił, a profesor nadal mocno zdziwiony bierze się za wpisywanie oceny. - A jeśli wejdę teraz na stół i obsiusiam pana, a pan pozostanie mimo wszystko suchy, postawi mi pan piątkę? Profesor jest już wyraźnie zaciekawiony wyczynami studenta, więc się zgadza. Student wchodzi na stół, wyjmuje małego, po czym sika na profesora. Jednak tym razem nic nadzwyczajnego się nie stało i profesor jest cały mokry. Uczeń na to: - Nooo... niech zostanie czwórka.
Podziel się:

Dowcip nr 3284

Na sąsiednich łóżkach leżą w szpitalu dwaj myśliwi. Jeden z nich pyta: - Słyszałem, że został pan poturbowany na polowaniu? - Tak. - Jak to się stało? - Idę sobie lasem, patrzę dziura. Strzelam, a tu wyskakuje z niej martwy zając. Idę dalej, patrzę jeszcze większa dziura! Strzelam, wyskakuje martwy lis. Idę dalej, patrzę olbrzymia dziura! Strzelam, a tu wyjeżdża z tunelu pospieszny do Katowic!
Podziel się:

Kawał nr 604

Przychodzi kobieta do lekarza i mówi: - Panie doktorze, mam wstydliwy i nieco dziwny problem. Otóż na wewnętrznej stronie ud pojawiły mi się ostatnio tajemnicze, zielone kółka. Lekarz kazał jej się rozebrać, obejrzał dokładnie opisane miejsce, po czym zapytał: - Ma pani kochanka Cygana? - Tak, skąd pan wie? - zapytała zawstydzona nieco kobieta. - Proszę mu powiedzieć, że te kolczyki nie są złote.
Podziel się:

Żart nr 74

Do gabinetu psy­chiatry włazi n­a kolanach gość­ z czymś w zęba­ch. - A kto to ­do mnie przysze­dł? Kotek? - pyta lekarz. Gość­ lezie w kąt po­koju. Psychiatra spo­gląda za nim: - ­Piesek? Facet w­ali ręką w list­wę podłogową i ­przechodzi w dr­ugi kąt. Doktor podąża za ­nim wzrokiem: - ­Jeżyk do mnie przyszedł! Mężc­zyzna wyjmuje p­rzewód z ust: -­ Weź się­ facet ogarnij i daj mi pod­łączyć inte­rnet!
Podziel się:

Dowcip nr 82

Pewien niewidomy młodzieniec, poczuł wiosną przypływ sił witalnych i zapragnął kobiety. Codziennie zanudzał swoich kolegów prośbami, żeby któryś sprowadził mu do domu jakąś laskę za pieniądze. Wreszcie dla świętego spokoju koledzy zgodzili się dograć sprawę. - Pawle! Przygotuj się na jutrzejszy wieczór - mówi jeden z kolegów - Tak jak chciałeś, przyjdzie do Ciebie o dziewiątej. Paweł wykąpał się, uczesał, spryskał ciało dezodorantem i podekscytowany czekał na dzwonek do drzwi.Kiedy ta chwila nadeszła i dzwonek zadzwonił przeciągle, ciśnienie mu podskoczyło tak, iż przez chwilę wydawało mu się, że serce ma w gardle. Drżącymi rękami otworzył drzwi i mówi: - Zapraszam w moje progi. - Cześć! Mam na imię Jola. - Ciekawy masz głos Jolu! - Wszystkie mamy podobny! - Powiedz mi jak jesteś ubrana? - Mam na sobie obcisłą bluzeczkę, spódniczkę mini, pończoszki samonośne i seksowne szpileczki, a pod spódniczką prawie niewidoczne stringi. Paweł na te słowa poczuł pulsowanie w uszach, przełknął ślinę i mówi: - Chodźmy więc do sypialni, a tam powoli się rozbierzemy wzajemnie. Chciał się w ten sposób nacieszyć do syta, każdym dotykiem i każdym słowem. Trzymając już za gumkę stringów pyta: - Czy Ty też lubisz różne fantazje w łóżku? - Wszystko co ludzkie nie jest mi obce - mówi kobieta. - A taka magiczna cyfra 69 Ci coś podpowiada? - Mhmm... Właśnie tyle skończę w lipcu!
Podziel się:

Kawał nr 8068

Przychodzi baba do ginekologa: - Proszę się rozebrać! - Kiedy ja się wstydzę, panie doktorze. - To może ja od razu zgaszę światło?
Podziel się:

Żart nr 2711

Pani pyta na lekcji uczniów: - Gdybym umarła..... To co byście napisali na moim nagrobku? Małgosia: - Panie świeć nad jej duszą Kazik - Pokój jej duszy Krysia: - Spoczywaj w spokoju. Podczas gdy dzieci odpowiadały to Jasio bawił się długopisem - rozkręcał go. Nagle wypadła mu na podłogę sprężynka... Jasio wlazł pod ławkę i szuka... Pani mówi: - Wspaniale, bardzo dobrze... Czy może ktoś jeszcze chciałby powiedzieć co napisałby na moim nagrobku jakbym umarła? I stało się ... W tym momencie Jasio znalazł sprężynkę i krzyknął: - Ooooo tu k***o leżysz....
Podziel się:

Dowcip nr 437

Idzie Jaś i Małgosia przez las i Jaś się pyta Małgosi: -Co masz pod sukieneczką? -Rajtuzki. -A pod rajtuzkami? -Majteczki. -A pod majteczkami? -Nie powiem. Idą dalej i nagle Małgosia pyta się Jasia: -Co masz pod spodenkami? -Kalesonki. -A pod kalesonkami? -Majteczki. -A pod majteczkami? -Nie powiem. Gdy wracają do domu, Jaś pyta się dziadka: -Co dziewczynki mają pod majteczkami? -Gniazdko. Małgosia pyta się babci: -Co chłopcy mają pod majteczkami? -Ptaszka. Dziadkowie Jasia i Małgosi wchodzą do ich pokoju i się z wielkim zdenerwowaniem pytają: -Dzieci, co Wy wyrabiacie?! -Wkładamy ptaszka do gniazdka.
Podziel się:

Kawał nr 1550

Pierwszy stopień odwagi: O trzeciej nad ranem wracasz pijany do domu. Twoja żona stoi z miotłą w drzwiach, a ty pytasz: -Zamiatasz czy odlatujesz? Drugi stopień odwagi:: O trzeciej nad ranem wracasz pijany do domu. Żona leży w łóżku nie śpi. Bierzesz krzesło i siadasz przy niej Na pytanie: "Co to ma znaczyć?" Odpowiadasz: -Chcę siedzieć w pierwszym rzędzie, jak zacznie się ten cyrk Trzeci stopień odwagi: O trzeciej nad ranem wracasz pijany do domu. Czuć od ciebie damskie perfumy, masz ślady szminki na kołnierzu. Klepiesz żonę w tyłek i mówisz: -Teraz twoja kolej! Czwarty stopień odwagi: O trzeciej nad ranem wracasz do domu pijany w towarzystwie dwóch ślicznotek Stojącej żonie w drzwiach, mówisz: -Stara, nie bądź świnia, powiedz, że jesteś siostrą...
Podziel się:

Żart nr 7833

Ufoludki dowiedziały się, że na ziemi jest takie zwierzę, które pije wodę i daje mleko. Złapały więc krowę, zaprowadziły nad rzekę, jeden trzymał łeb krowy w wodzie, a drugi pompował ogonem. Nagle krowa zrobiła kupę i ten, który doił krzyczy do drugiego: - Wyżej łeb, bo muł zasysa!
Podziel się: