Dowcip nr 80

Supermarket. 6-letni Jaś patrzy łakomym wzrokiem w lodówkę z lodami: - Mamo, mogę loda? - Nie. - Mamoooooooo! - Powiedziałam coś! Nie! - matka pozostaje nieugięta. Oczy Jasia kierują się na ojca. Ojciec na to zbolałym głosem: - Jak mama mówi, że loda nie będzie, to uwierz mi, zdania nie zmieni...

Oceń dowcip:
Podziel się:
Supermarket. 6-letni Jaś patrzy ła... | Dowcip 80 w MegaCzad.pl

Zobacz podobne dowcipy

Dowcip nr 103

Jasiu miał słabe oceny. Mama mówi więc do taty: - Porozmawiaj z Jasiem po męsku, zobacz jego oceny, przemów mu do rozumu. Ojciec pomyślał, wziął flachę i puka do Jasia. - Mogę wejść? - Wejdź tato. - Przyszedłem pogadać, dziabniemy po kieliszku? Popili troszkę. - Może zapalimy? - pyta ojciec. Jasiu zdziwiony się zgadza. Po jakimś czasie ojciec pyta: - No to co, może jakiś świerszczyk i wyjmuje z rękawa pornosy, oglądają, a Jasio zaczerwieniony pyta go: - Tata, a kto ma takie dziewczyny? - Prymusi, synu, prymusi!
Podziel się:

Kawał nr 6661

Biegnie króliczek przez las z DVD i spotyka misia: - Ej królik skąd masz DVD? - No wiesz, lisica zaprosiła mnie na obiad, no i siedzimy przy stole, a ona rozbiera się, gasi światło i mówi bierz co mam najlepsze. No to biorę DVD i spieprzam. - Ale jesteś głupi. Mogłeś mnie zawołać to byśmy wzięli lodówkę.
Podziel się:

Żart nr 8147

W pewnym mieście zorganizowano zawody w piciu napoju narodowego. (Teraz mówi komentator na tych zawodach.) - Proszę państwa na scenę wychodzi zawodnik francuski, będzie pil napój narodowy Francji tj. wino butelkami. I pierwsza, druga, ..., piąta i złamał się, złamał się zawodnik francuski. - Ale na scenę wchodzi zawodnik polski, będzie pil napój narodowy Polski tj. żytnią butelkami, no i pierwsza, druga, ..., dziesiąta i złamał się, złamał się zawodnik polski. - Ale na scenę wychodzi główny faworyt zawodnik rosyjski, będzie pil napój narodowy Rosji tj. bimber czerpakiem prosto z wiadra. No i pierwszy czerpak, drugi, ..., piętnasty i złamał się, złamał się czerpak zawodnik rosyjski będzie pil bimber prosto z wiadra.
Podziel się:

Dowcip nr 6177

Na polowaniu łowczy przedstawia trzech młodych myśliwych. Ponieważ jest to ich pierwsze wyjście w las tradycyjnie po skończonym polowaniu czekają na nich oczepiny. Gdy polowanie dobiegło końca a zwierzyna ułożona została w pryzmę młodzi myśliwi zostali poddani testowi. Na głowę nałożono im czarne worki i po kolei każdy z nich wrzucony został na stertę upolowanej zwierzyny. Po wylądowaniu mieli złapać to co im się nawinie pod rękę i odgadnąć co złapali i w jaki sposób zostało owe zwierze ubite. Pierwszy z rzuconych łapie dzika i mówi: - Dzik, odyniec trzy letni zabity ze sztucera. - BRAWO - krzyknęli myśliwi Drugi z rzuconych łapie sarnę i mówi: - Sarna półtoraroczna, ubita ze strzelby typu BOK nabojem śrutowym o rozmiarze 0. - BRAWO - krzyknęli myśliwi Trzeci, który był lichej konstrukcji po rzuceniu nim przeleciał nad stertą ubitego zwierza wprost pod stół biesiadujących myśliwych i łapie żonę gajowego za pi*dę mówiąc: - BÓBR 68 lat ubity saperką!
Podziel się:

Kawał nr 4157

Rozmawiają trzy Babcie i jedna mówi: -Mój wnuczek na pewno będzie ogrodnikiem bo cięgle robi coś ze mną w ogrodzie. Na to druga: -A mój na pewno będzie lekarzem bo ciągle zawija lalki bandażem. Na to trzecia: -A mój wnuczek to będzie pilotem bo ciągle moczy szmatę w benzynie wącha ją i krzyczy "Babciu ale odlot!!' ;b
Podziel się:

Żart nr 122

Przychodzi 3 bliźniaków do przedszkola. Pani się pyta: -trojaczki ? -tak -no to przedstawcie się -Staś, Krzyś, a trzeci odpowiada takim męskim głosem Władysław Pani sie pyta: -dlaczego Twoi bracia mają takie cienkie głosiki a ty masz taki męski? -bo mama miała tylko 2 cycki a ja musiałem pić piwo
Podziel się:

Dowcip nr 74

Do gabinetu psy­chiatry włazi n­a kolanach gość­ z czymś w zęba­ch. - A kto to ­do mnie przysze­dł? Kotek? - pyta lekarz. Gość­ lezie w kąt po­koju. Psychiatra spo­gląda za nim: - ­Piesek? Facet w­ali ręką w list­wę podłogową i ­przechodzi w dr­ugi kąt. Doktor podąża za ­nim wzrokiem: - ­Jeżyk do mnie przyszedł! Mężc­zyzna wyjmuje p­rzewód z ust: -­ Weź się­ facet ogarnij i daj mi pod­łączyć inte­rnet!
Podziel się:

Kawał nr 4138

Zaraz po narodzinach, lekarz wychodzi z zawiniętym bobasem na rękach do szczęśliwego ojca. Już ma mu przekazać bobaska, gdy nagle upuszcza niemowlaka na podłogę. Podnosząc zawadził jego główką o parapet, a następnie huknął nóżką o drzwi. Ojciec w szoku. A na to lekarz: - Żaaartowaaałem, dziecko zmarło przy porodzie!
Podziel się:

Żart nr 5519

Nauczyciel pyta Jasia: - Jakie znasz żywioły? - Ogień, woda i piwo. - Piwo? Jasiu co ty wygadujesz?! - No tak. Zawsze, gdy tata wraca do domu pijany to mama mówi: "Ojciec znowu w swoim żywiole".
Podziel się:

Dowcip nr 2674

Przychodzi Jaś do apteki i mówi: - 6 prezerwatyw - Może ciszej z tyłu stoją ludzie - mówi aptekarka. Jaś ogląda się i mówi do stojącej za nim dziewczyny: - Cześć Ala! - Jednak siedem proszę - mówi do aptekarki.
Podziel się:

Kawał nr 5632

Synek z ojcem siedzą w parku. Nagle synek patrzy na rozporek swój, potem ojca i pyta: - Tato, a dlaczego ja mam tu tylko trzy guziczki, a ty aż pięć? - Widzisz synku, to zależy od wielkości ptaszka. Nagle do parku wchodzi ksiądz w sutannie, a chłopczyk: - O! Ten to ma chyba orła!
Podziel się:

Żart nr 1102

On i ona żyją ze sobą na kocią łapę. Po kolacji on zmywa naczynia. po chwili odwraca się do niej, patrzy głęboko w oczy i pyta: - Wyjdziesz za mnie? Ona ze łzami szczęścia w oczach: - Tak! On: - Ze śmieciami....
Podziel się: