Dowcip nr 8128

Jest Jasiu w wodzie, ma wody po kolana. Przypływa 1 łódka i pan mówi z tej łódki: - Jasiu wchodź bo się utopisz. - Nie ja wierzę w Boga on mnie uratuje. Przypływa 2 łódka, Jasiu ma wody po pas i pan mówi: - Wchodź bo się utopisz. - Nie, ja wierzę w Boga on mnie uratuje. W końcu Jasiu ma wody po szyję i przypływa 3 łódka i pan mówi: - Wchodź Jasiu bo się utopisz. - Nie ja wierzę w Boga on mnie uratuje. No i Jasiu się utopił. Jest już w niebie i mówi do Boga: - Boże ja w ciebie tak wierzyłem, czemu ty mnie nie uratowałeś? - Bo ty głupi jesteś, ja po Ciebie trzy łódki wysłałem.

Oceń dowcip:
Podziel się:
Jest Jasiu w wodzie, ma wody po ko... | Dowcip 8128 w MegaCzad.pl

Zobacz podobne dowcipy

Dowcip nr 6591

Blondynki grają w brydża ostro licytując: - Pas. - Pas. - Dzwonek. - To ja pójdę otworzyć.
Podziel się:

Kawał nr 5385

Płynie Prosiaczek z Puchatkiem łódką po jeziorze. Zachód słońca, cieplutko, zero wiatru, ptaszki śpiewają, kwiatki na brzegu kwitną, a Puchatek nagle ŁUP! Prosiaczka w ryjek. Prosiaczek rymnął na dno łódki i skamle przez wybite ząbki: - Za co? Za co? - Bo coś, kurde, za pięknie było...
Podziel się:

Żart nr 7808

Samolot z pięcioma pasażerami ma właśnie się rozbić. Pojawił się problem, gdyż na pokładzie były tylko cztery spadochrony. Pierwszy pasażer powiedział: - Jestem Roy Keane - jeden z najlepszych irlandzkich piłkarzy. Jestem wart mnóstwo pieniędzy, moi fani mnie potrzebują, dlatego myślę, że powinienem się uratować. Pozostali się zgodzili i dali mu jeden ze spadochronów, po czym ten wyskoczył. Druga osoba powiedziała: - Jestem Gerry Adams - radykalny irlandzki polityk, który naprawdę może pomóc swojemu krajowi, dlatego myślę, że powinienem być ocalony. Pozostali przyznali mu rację i dali drugi spadochron. Trzecia osoba powiedziała: - Jestem David Beckham - kapitan angielskiej drużyny narodowej. Mam żonę i dwóch synów. Wszyscy wiedzą, że jestem naprawdę miłym facetem, ale wszyscy myślą, że jestem głupi. To nieprawda, dlatego ja wezmę spadochron. I wyskoczył. Zostały dwie osoby. Papież i dziesięcioletnia uczennica. Papież powiedział: - Dziecko. Jestem słaby i stary i przeżyłem swoje. Ty jesteś wciąż młoda i wszystko przed tobą. Weź spadochron, a ja zostanę w samolocie. - Wszystko jest w porządku - powiedziała dziewczynka - nadal mamy jeszcze dwa spadochrony. David Beckham zabrał mój tornister.
Podziel się:

Dowcip nr 8411

Facet z USA zwiedzał Polskę i się zgubił. Zobaczył rolnika pracującego na polu i zatrzymał się zapytać o wskazówki. Rolnik powiedział mu, jak dostać się do głównej drogi. Facet chciał trochę pogadać, więc pyta: - To pańska ziemia? - Tak - Duża jest? - No, zaczyna się tam gdzie płynie strumień przy drodze, ciągnie się przez wzgórze aż do tego miejsca, gdzie widać to wielkie drzewo. Sięga od tamtej stodoły do tej wielkiej sterty kamieni, tego płotu i biegnie aż do tej drogi. - To piękne miejsce. Ale opowiem panu o mojej ziemi w Stanach. Wsiadam do mojego samochodu na jednym końcu mojej farmy o wczesnym ranku. Jadę cały dzień i dopiero kiedy słońce zachodzi, docieram do końca mojej posiadłości. Co pan o tym myśli? Rolnik myśli przez chwilę i mówi: - Też miałem kiedyś taki samochód.
Podziel się:

Kawał nr 6661

Biegnie króliczek przez las z DVD i spotyka misia: - Ej królik skąd masz DVD? - No wiesz, lisica zaprosiła mnie na obiad, no i siedzimy przy stole, a ona rozbiera się, gasi światło i mówi bierz co mam najlepsze. No to biorę DVD i spieprzam. - Ale jesteś głupi. Mogłeś mnie zawołać to byśmy wzięli lodówkę.
Podziel się:

Żart nr 5493

Baca trzyma swoją teściową nad przepaścią i mówi: -Mój dziadek swoją teściową w Dunajcu utopił, mój ojciec swoją teściową ciupagą zaciupał, a ja cię puszczę wolno. Leć!
Podziel się:

Dowcip nr 397

Pewnego dnia jeden mężczyzna wracając z pracy znalazł starą lampę. Zabrał ją do domu i postanowił ją wyczyścić. Potarł ją trzy razy, a tu nagle z lampy wyskakuje dżinn i z uśmiechem oznajmia: -Od lat bylem uwięziony w tej lampie, w zamian za to, że mnie uwolniłeś spełnię twoje życzenie. Mężczyzna chwilę pomyślał i mówi: -Chciałbym w końcu dowiedzieć się jak to jest być bardzo, ale to baaardzo bogatym. -Załatwione! Dżinn znika, pukanie do drzwi. Mężczyzna otwiera, patrzy, a tam szejk w białej szacie, na szyi 0,5 kg złota, na palcach sygnety, w ręce szklanka z drinkiem, obok niego lokaj, wokół 10 skąpo ubranych, tańczących kobiet, patrzy na mężczyznę i mówi: -Człowieku... zajebiście
Podziel się:

Kawał nr 7833

Ufoludki dowiedziały się, że na ziemi jest takie zwierzę, które pije wodę i daje mleko. Złapały więc krowę, zaprowadziły nad rzekę, jeden trzymał łeb krowy w wodzie, a drugi pompował ogonem. Nagle krowa zrobiła kupę i ten, który doił krzyczy do drugiego: - Wyżej łeb, bo muł zasysa!
Podziel się:

Żart nr 5566

Wchodzi baba do domu, patrzy a tam mąż wisi. - Co ty robisz? - Wieszam się - A dlaczego pod pachy? - Bo jak dałem na szyję to mnie dusiło!
Podziel się:

Dowcip nr 3618

Po co żołnierz ma płaszcz? Żołnierz ma płaszcz po kolana!
Podziel się:

Kawał nr 5149

Trzy lwy spotkały się na pustyni. Pierwszy jęcząc mówi: - Zjadłem Amerykanina z wrzodem żołądka i od wczoraj jestem chory. Drugi odzywa się: - Trzy dni temu zjadłem Polaka i do dziś męczy mnie kac. Natomiast trzeci: - A ja zjadłem Rosjanina i od tygodnia wymiotuję medalami.
Podziel się:

Żart nr 1434

Żona prosi męża: - Kochanie napraw kran, bo cieknie. Wkręć żarówkę, bo ta stara się już spaliła. Aha i jeszcze napraw drzwi od szafy, bo się niestety zepsuły. Mąż na to: - Czy ja wyglądam na hydraulika, elektryka albo stolarza?? - Wydaje mi się, że to twój obowiązek naprawić te trzy rzeczy - odpowiedziała żona Mąż wyszedł. Wrócił wieczorem i widzi, że wszystko jest naprawione. Pyta się żony: - Kochanie jak to się stało, że wszystko jest naprawione?? - No wiesz, był tu u nas ten miły pan spod 5 i naprawił nam wszystko - odpowiedziała. - No, a zapłaciłaś mu za to wszystko?? - Tak- odpowiedziała - Powiedział mi, że albo mu upiekę ciasto, albo pójdę z nim do łóżka. Mąż na to: - I co?? Upiekłaś mu ciasto?? Ona na to: - A co ja kucharka jestem??!!
Podziel się: