Dowcip nr 8172

Rozmowa dwóch studentów: - Jeśli dziekan nie zmieni zdania to jutro wypier**lam z tej uczelni! - Ale jak to? Dlaczego? Co powiedział Ci dziekan? - Że jutro wypier**lam!

Oceń dowcip:
Podziel się:
Rozmowa dwóch studentów:  | Dowcip 8172 w MegaCzad.pl

Zobacz podobne dowcipy

Dowcip nr 80

Supermarket. 6-letni Jaś patrzy łakomym wzrokiem w lodówkę z lodami: - Mamo, mogę loda? - Nie. - Mamoooooooo! - Powiedziałam coś! Nie! - matka pozostaje nieugięta. Oczy Jasia kierują się na ojca. Ojciec na to zbolałym głosem: - Jak mama mówi, że loda nie będzie, to uwierz mi, zdania nie zmieni...
Podziel się:

Kawał nr 6582

Przychodzi mąż do domu, a tam żona goła leży na łóżku i mówi do niego: - A teraz wypier**l mnie jak świnie! - wypier**laj ŚWINIO!
Podziel się:

Żart nr 5061

Pewien rolnik miał świnie raz nie chciały jeść więc wezwał weterynarza . -Niech pan wywiezie je do lasu i je wypier**li . - powiedział weterynarz Nie podziałało . -Kiedy pan to zrobił ? -zapytał się weterynarz - w dzień - odpowiedział rolnik - Trzeba było w nocy .-odpowiedział W nocy znowu rolnik wpakował je to żuka i pojechali do lasu. - Wreszcie poskutkowało- powiedział rolnik Następnej nocy Jurek!! Wstawaj !! - powiedziała żona rolnika Co znowu ?? - zapytał się rolnik Świnie siedzą w żuku i trąbią- Odpowiedziała żona.
Podziel się:

Dowcip nr 3921

Przychodzi szef do pracowni reklam z dużą ilości projektów. Wykłada je pracownikowi na biurko i tłumaczy. Pracownik ironicznie się pyta: - i co pewnie ma być wszystko zrobione na jutro?. Na to odpowiada szef: - k..wa jak bym chciał to na jutro to przyszedłbym jutro.
Podziel się:

Kawał nr 359

Rozmowa dwóch znajomych blondynek: - Wczoraj wchodzę do kuchni a mój mąż siedzi na taborecie i wali sobie konia! - I co?! Zrobiłaś mu awanturę? - Nie. Zrobiłam mu laskę. Łatwiej umyć zęby niż podłogę.
Podziel się:

Żart nr 4974

Rozmowa dwóch kumpli. - Słuchaj stary, jaką wczoraj fajną dupeczkę spotkałem na imprezie, Śliczna, zgrabna i te piersi, mmm... Po prostu bogini. - To nieźle brachu. Wziąłeś chociaż od niej telefon? - Oczywiście. Chcesz kupić?
Podziel się:

Dowcip nr 8272

Gdy zobaczysz komara, jak mu d*pa świeci, przywal mu gazetą - więcej nie przyleci. Komar to jest dobra rzecz, kurde jego mać. Jak się wypier**li to nie może spać.
Podziel się:

Kawał nr 5557

Ponieważ Pan Bóg interesuje się losem studentów, na początku tego semestru posłał Ducha Św. na Ziemię, aby ten zdał mu relację, jak to studenci się uczą. Duch Św. rzekł: - AWF nic nie robi, medycyna kuje, polibuda chleje. Po pewnym czasie Pan Bóg znowu poprosił Duch Św. o sprawdzenie co dzieje się ze studentami: - AWF zaczyna się uczyć, medycyna kuje, polibuda chleje. Ostatnio znowu była wizyta Ducha Św. wiadomo - sesja. - I cóż porabiają nasi studenci? - spytał Pan Bóg. - AWF się uczy, medycyna kuje, polibuda modli się. - I oni zdadzą! - rzekł Bóg.
Podziel się:

Żart nr 1317

Fąfara , Kubal i Ewald znaleźli się w szpitalu. No i traf chciał że szpital ten odwiedzał nowy Minister Zdrowia. W programie wizyty była też rozmowa z pacjentami. Na początek minister podchodzi do Fąfary: - Na co pan się leczy? - Na hemoroidy. - A jaką metodą pana tutaj leczą? - Przez pędzlowanie. - Czy mam pan jakieś życzenia? - To naprawdę bardzo dobry szpital - wszystko jest w porządku. Kolejnym pacjentem był Ewald: - Na co pan się leczy? - Na hemoroidy. - Jak pana leczą? - Przez pędzlowanie. - Ma pan jakieś życzenia? - Nie, wszystko jest w porządku. Na koniec minister podchodzi do Kubala: - A pan na co się leczy? - Na gardło. - I jaką metodą pana leczą? - Przez pędzlowanie. - Czy ma pan jakieś życzenia? - TAK!! Żeby ode mnie zaczynali!!
Podziel się:

Dowcip nr 817

Spotykają się trzy bociany, stary, średni i bardzo młody i rozmawiają o tym jak spędzały ostatni tydzień. - Ja uszczęśliwiałem staruszków w Krakowie ? mówi stary. - Ja uszczęśliwiałem trzydziestolatków w Warszawie ? mówi średni. A najmłodszy: A ja straszyłem studentów w Poznaniu.
Podziel się:

Kawał nr 1603

- Ty, żyrafa, po cholere ci taka długa szyja? - Oj zając, ty biedny kurduplu. Patrzysz na świat z poziomu tej swojej trawki i marchewki i co ty możesz wiedzieć o życiu ? Ty wiesz jaki ja mam z tej wysokości widok; widzę dookoła na 30 km. Co byś nie ugryzł, to zaraz nasz w brzuchu i nawet nie poczujesz smaku. A ja cały czas czuję smak każdego listeczka akacji gdy wędruje przez przełyk. A gdy w upał napiję się wody i poniosę głowę, to dłuuugo czuję jak mi chłodzi szyję. - No, faktycznie, fajnie masz z tą długą szyją. Ty, żyrafa, a rzygałaś kiedyś?
Podziel się:

Żart nr 2217

Pewnego dnia Tygrys przechodził sobie w dżungli i usłyszał smutne trąbienie. To Słoń wpadł do jamy wykopanej przez kłusowników. Tygrys szybko pobiegł po Jaguara i wspólnie jakoś wyciągneli biednego Słonia z opresji. Minęło parę dni i Słoń usłyszał smutne nawoływane o pomoc. Pobiegł w to samo miejsce i jakżeby inaczej Tygrys wpadł do tej samej jamy. Słoń szybko wyjął przyrodzenie, wpuścił je do jamy a Tygrys wdrapał się po nim aż do wyjścia i został uratowany. Jaki morał tej historii ? Jak masz duże przyrodzenie to Jaguar ci nie jest potrzebny.
Podziel się: