Dowcip nr 8582

Przychodzi ciocia do Jasia i mówi: - Pozwól mi usiąść Jasiu bo szłam piechotą i się zmęczyłam! - A ja myślałem, że ciocie diabli przynieśli!

Przychodzi ciocia do Jasia i mówi:... | Dowcip 8582 w MegaCzad.pl

Zobacz podobne dowcipy

Dowcip nr 4716

Przychodzi zajączek do lisicy. - Lis jest? - Nie. - Lisico chcesz zarobić 100 $? - Chcę. - To daj mi całusa. Lisica myśli "lisa nie ma w domu a 100 $ piechotą nie chodzi". Dała więc zającowi całusa. A zając: - Chcesz zarobić jeszcze 100 $? - Chcę. - To się rozbierz. Lisica się rozebrała. A zając: - A jeszcze 100 $ chcesz? - Chcę. - No to chodź wykręcimy numerek! No i wykręcili taki numer, że aż zając się spocił. Gdy skończyli zając się ubrał i poszedł do siebie. Po jakimś czasie do domu lisicy wpada mąż i pyta: - Był zając? - No bbbył - mówi lisica przerażona. - A oddał 300 $?

Dowcip nr 1379

Turysta pyta, ile kosztuje przejażdżka łodzią po jeziorze Genezaret. - 500 dolarów - informuje przewoźnik. - To strasznie dużo - bulwersuje się turysta. - Owszem, ale to przecież po tym jeziorze Jezus piechotą chodził! - Nie dziwie się! Przy takich cenach...

Dowcip nr 383

Samolot wystartował z lotniska. Po osiągnięciu wymaganego pułapu, kapitan odzywa się przez intercom: - Panie i Panowie, witam na pokładzie samolotu. Pogodę mamy dobrą, niebo czyste, więc zapowiada nam się przyjemny lot. Proszę usiąść, zrelaksować się i... O, Boże!... Po chwili nerwowej ciszy intercom odzywa się znowu: - Panie i Panowie, najmocniej przepraszam, jeśli przed chwilą państwa wystraszyłem, ale w trakcie mojej wypowiedzi drugi pilot wylał na mnie filiżankę gorącej kawy. Powinniście państwo zobaczyć przód moich spodni. Na to odzywa się jeden z pasażerów: - To pewnie nic, w porównaniu z tyłem moich....

Dowcip nr 8507

-Mamo wujek i ciocia przyszli. -Mówi się wujostwo. -Mamo kuzyn i kuzynka przyszli. -Mówi się kuzynostwo. -Mamo. Dziadostwo przyszło.

Dowcip nr 8265

Jasiu podsłuchiwał kłótnie rodziców. Po chwili padło słowo k**wa. Jasiu zaciekawiony pyta się taty: - Tato co to znaczy k**wa? - kluski Jasiu. Na drugi dzień rodzice Jasia znowu się kłócili i padło słowo spie**alaj. Jasiu pyta się taty: - Co to znaczy spie**alaj? - Przepraszam Jasiu. Następnego dnia Jasio miał na obiad kluski. - Tato podaj mi te k**wy - Jasiu natychmiast przeproś - spie**alaj

Dowcip nr 3652

Jasiu idzie z Małgosią do jej domu i Małgosia mówi: - Jasiu choć ze mną do domu - nie - bo powiem mamie - no dobra - Jasiu choć ze mną do kuchni - nie - bo powiem mamie - no dobra - Jasiu choć ze mną do pokoju - k**wa, nie tym razem się nie dam nabrać - bo powiem mamie, że przeklinasz - no dobra - Jasiu choć ze mną do sypialni - nie - bo powiem rodzicom - no dobra - Jasiu zasłoń roletę - nie k**wa - bo powiem tacie - no dobra - Jasiu choć ze mną pod kołdrę - nie nie nie - bo powiem rodzicom - no dobra - zobacz jak fajnie świeci mi zegarek.

Dowcip nr 1

Jaś wraca dzisiaj z guzem na czole. - Jasiu! - pyta mama - co ci się do jasnej cholery stało?! - To od myślenia. - Jak to? - Bo myślałem, że Kacper nie trafi we mnie kamieniem.

Dowcip nr 6799

- Jasiu, skąd masz takiego wielkiego siniaka na czole? - To od myślenia, mamo. - Jak to od myślenia? - Myślałem, że Kazik nie trafi mnie kamieniem.

Dowcip nr 321

Idzie 2 żuli przez park: - Ty Zdzichu zesrałeś się! - Co ty Marian pierdolisz?! Idą dalej, ale Marian nie ustępuje - No kurwa jebie gównem! Zesrałeś się! - Nic się nie zesrałem, głupoty pierdolisz! Idą jeszcze parę metrów i Marian nie wytrzymuje i ściąga gacie Zdzichowi. Jego oczom ukazuje się rozplackowany w majtach i na dupie kloc - Ha! Mówiłem, że się zesrałeś! - Aaaa, myślałem że chodzi ci o dzisiaj...

Dowcip nr 324

Idzie Jasiu z mamą przez miasto i widzi starego dziadka -Cześć - mówi Jasiu -Jasiu nie mówi się cześć tylko dzień dobry - zwraca mu uwagę mama Idzie dalej i widzi zakochaną parę całującą się na ławce i mówi: -Dzień dobry -Jasiu nie mówi się dzień dobry tylko "O jaka piękna zakochana para" Idzie dalej i widzi faceta, któremu wkręcił się rower w drzwi -O jaka piękna zakochana para - mówi Jasiu -Jasiu nie mówi się o jaka piękna zakochana para tyko "Dzień dobry czy pomóc panu" Idzie dalej i widzi faceta sikającego pod drzewo i mówi: -Dzień dobry czy pomóc panu -Nie! Sam sobie poradzę - mówi speszony facet