Strona główna » Dowcipy » Buddyjski mnich idzie do fryzjera

Buddyjski mnich idzie do fryzjera. Po skończonej usłudze pyta, ile ma zapłacić.
– Dla człowieka przepełnionego mądrością i szacunkiem – na koszt firmy. – odpowiada fryzjer.
Następnego dnia na progu zakładu leży 12 klejnotów.
Do tego samego fryzjera na strzyżenie wybiera się katolicki ksiądz. Również pyta, ile powinien zapłacić.
– Dla człowieka pełnego wiary i miłości – gratis. – odpowiada fryzjer.
Następnego dnia na progu zakladu leży 12 róż.
Również rabin wybrał się do tego fryzjera. Również pyta o cenę.
– Dla człowieka żyjącego tak blisko Boga – za darmo – odpowiada fryzjer.
Następnego dnia na progu zakładu stoi 12 rabinów.