Strona główna » Dowcipy » Do szkoły językowej zgłasza się staruszek i mówi że chce się

Do szkoły językowej zgłasza się staruszek i mówi że chce się nauczyć języka łacińskiego. Zdumiona sekretarka pyta go:
– A na co to panu? W tym wieku? On odpowiada:
– Rzeczywiście jestem już stary, mam 90 lat i pewnie niedługo umrę. Stanę przed Świętym Piotrem i jak z nim pogadam? Po łacinie! Skoro ksiądz mówi po łacinie, biskup mówi po łacinie, papież mówi po łacinie, to i Święty Piotr też!
– No dobrze dziadku – mówi sekretarka – a jak pójdziecie do piekła?
– Niemiecki to ja znam!