Kawały o blondynce

Po czym poznać że blondynka wysłała fax?
– Po naklejonym znaczku pocztowym.

Dlaczego blondynka na stoliku koło łóżka stawia 2 szklanki – z wodą i bez?
Bo nie wie czy jej się będzie chciało pić czy nie.

Blondynka wraca roztrzęsiona do domu i mówi do swojego chłopaka:
– W ogóle nie da się jeździć po tym mieście! Skręcam w lewo – drzewo, zawracam – drzewo, wszędzie drzewo. Naciskam hamulec, próbuję cofnąć, odwracam się – drzewo.
– Spokojnie kochanie, to tylko choinka zapachowa.

Czym się różni blondynka od ogórka?
Blondynka jest pieprzona a ogórek solony.

Dwie blondynki opalają się na plaży.
Idą do wody i jedna moczy rękę w wodzie, liże i mówi:
– Ale słona!
– A posłodziłaś?
– Nie.
Blondynka posłodziła i znów zamoczyła rękę, polizała.
– Wciąż jest słona.
– A zamieszałaś?

Przychodzi blondynka do blondynki i widzi ją w kręgu ze świec i pyta:
-co robisz?
-odduchowuje. – Odpowiada blondynka
i następnego dnia przychodzi do blondynki i widzi ją w kręgu ze świec i pyta:
Co robisz?
-Odkurzam – odpowiada blondynka.

Podjeżdża BMW pod blok, wysiada dres i wrzeszczy:
– Jolkaaa!
Na balkon na piątym piętrze wypada teflonowa blondynka.
– Co?
– Zrób se grę wstępną, zaraz przyjdę.

Młody mąż wraca do domu z pracy patrzy, a jego żona blondynka spazmatycznie szlocha.
– Czuję się okropnie – mówi do niego – Prasowałam twój garnitur i wypaliłam wielką dziurę na tyle twoich spodni.
– Nie przejmuj się tym – pociesza ją mąż – Pamiętasz, mam drugie spodnie do tego garnituru.
– Tak, na szczęście! – mówi żona wycierając łzy – Dzięki temu mogłam naszyć łatę.