Dowcipy

Małgosia mówi do Jasia:
– Jasiu powiedz długi wyraz
– guma
– ale to nie jest długi wyraz
– nie, ale można go rozciągnąć

Dwie blondynki jedzą słodkie bułki, jedna mówi do drugiej:
– Z czym masz tą bułkę ?
– Z truskawkami, tylko truskawki są za drogie to dali ser.

Przychodzi zięć z żoną do teściowej na obiad.
Teściowa podała rosół z cielęciny i żeberka.
Zięć je żeberka i nagle kawałkiem kości się zakrztusił.
Podchodzi żona i klepie go w plecy a teściowa krzyczy:
– Nie tak mocno bo żeberka połamiesz!

Rozmawiają dwie koleżanki:
– Wiesz, jestem niegrzeczną dziewczynką i dostanę od Mikołaja rózgę.
– Na gwiazdkę?
– Nie, na baterie.

– Halinko, pamiętasz jacy byliśmy szczęśliwi dziesięć lat temu?
– Ależ Stasiu, dziesięć lat temu nie znaliśmy się wcale!
– No właśnie Halinko, no właśnie.

Spotykają się dwaj kumple ze studiów.
– Wiesz co, Stasiek? Jak sobie pomyślę jaki ze mnie inżynier, to aż się boję iść do lekarza!!!

– Mój tatuś ma piękny, nowy samochód – chwali się chłopiec kolegom.
– A gdzie go trzyma? – dowiadują się koledzy.
– Schnie w garażu. Całą noc malował go i zmieniał numery.

– Panie doktorze, podczas pobytu na wczasach zaraziłem się wstydliwą chorobą. Czy to przejdzie?
– Przejdzie, przejdzie… na żonę.