Dowcipy

Biegnie króliczek przez las z DVD i spotyka misia:
– Ej królik skąd masz DVD?
– No wiesz, lisica zaprosiła mnie na obiad, no i siedzimy przy stole, a ona rozbiera się, gasi światło i mówi bierz co mam najlepsze. No to biorę DVD i spieprzam.
– Ale jesteś głupi. Mogłeś mnie zawołać to byśmy wzięli lodówkę.

– Jesteś Jasiu za młody by palić! – krzyczy ojciec.
-Też zacząłeś palić w V klasie!
– Ale ja wtedy miałem 18 lat!

– Nawet nie wiem, jak panu dziękować…
– Wie pani, wie pani na pewno…
– Ale ja mam męża!
– A ja miałem na myśli pół litra.

Jasio przynosi do domu torbę pełną jabłek. Mama pyta go:
– Skąd masz te jabłka?
Na to Jasiu:
– Od sąsiada.
– A on wie o tym? – pyta mama.
– No pewnie, przecież mnie gonił!

Co różni studenta i kurę?
– Kura znosi jaja, a student musi znosić wszystko.

– Antoś dlaczego Twoja koszula jest cała podziurawiona? – pyta mama
– Bo z Adamem bawiliśmy się w sklep, a ja byłem żółtym serem.

Mały Jasio pyta mamy:- Mamo, po co się malujesz?- Żeby ładnie wyglądać.- A kiedy to zacznie działać?

Jasiu sadzi jajka w ogródku.
Mama się go pyta:
-Jasiu dlaczego sadzisz jajka?
-Na kolacje będę miał sadzone.