Nowe Kawały

Jeśli szukasz nowych kawałów to dobrze trafiłeś! Mamy tutaj nowe kawały dodane przez naszych użytniwników. Przed Wami mnóstwo śmiesznych dowcipów. Wybierajcie najlepsze dowcipy.

– Jasiu!
– Co tato?
– Brałeś książkę Kamasutra?
– No, brałem.
– Dorysowałeś tam coś?
– No… trochę tak.
– To idź teraz matkę rozplącz.

Czym się różni rodzina inteligencka od patologicznej?
Tym, ze jak w rodzinie inteligenckiej mąż powie do żony „odpierdol się” to dostaje plaskacza. A w rodzinie patologicznej jak maż powie do żony „odpierdol się” to po chwili żona wraca w miniówce i szpilkach.

Przychodzi pedał na basen i pyta się ratownika:
– Jaka dziś woda?
– Ch*jowa.
– Oooo to skacze na dupę…

W lesie wybucha wojna. Ogłaszają mobilizację. Niedźwiedź i zając, najlepsi kumple idą się stawić na komisję wojskową. Siadają razem na korytarzu, kolejni rekruci są przydzielani do odpowiednich jednostek. Nadeszła pora na niedźwiedzia. Po wejściu do pokoju generał pokazuje mu zdjęcie samolotu:
-Niedźwiedź, wiesz co to jest?
-Nie mam pojęcia, nigdy czegoś takiego nie widziałem.
Na następnym zdjęciu widnieje czołg:
-A to, wiesz co to?
-Eee no to jest czołg.
-Wspaniale, a umiesz go obsłużyć?
-Niestety nie.
Wojskowy otwiera szafkę stojąca obok i wyjmuje karabin.
-A co powiesz mi o tym?
-AK 47, kaliber 7.62mm, szybkostrzelność teoretyczna.
-Dobrze, wystarczy, do piechoty.
Niedźwiedź wychodzi z pokoju, podbiega do niego zając:
-I jak było?
-Jestem w piechocie. Słuchaj na początku pokażą ci zdjęcia jakiegoś sprzętu. Mów , że nie wiesz co to jest. Na koniec wyjmą z jedynej tam stojącej szafy karabin. Powiedz, że umiesz z niego strzelać i będziemy razem w piechocie.
Przychodzi kolej zająca. Zdjęcie samolotu:
-Wiesz co to jest?
-Nie mam pojęcia.
Zdjęcie czołgu:
-A to?
-Też nie.
Zdenerwowany generał krzyczy:
-To co ty do cholery wiesz?!
-Wiem, że w szafie trzymacie kałacha.
-Dobrze zając, do wywiadu.

– Co ma wspólnego piła łańcuchowa i papier toaletowy?
– Chwila nieuwagi podczas użycia i palec ujebany.

Żona do męża:
– Zobacz, ja muszę prać, prasować, sprzątać, nigdzie nie mogę wyjść, czuję się jak Kopciuszek.
A mąż na to:
– A nie mówiłem, że będzie ci ze mną jak w bajce?