Dowcip nr 8817

Przychodzi blondynka do blondynki i widzi ją w kręgu ze świec i pyta: -co robisz? -odduchowuje. - Odpowiada blondynka i następnego dnia przychodzi do blondynki i widzi ją w kręgu ze świec i pyta: Co robisz? -Odkurzam - odpowiada blondynka.
Podziel się:

Kawał nr 6144

Idzie Kowalski przez budowę i niesie worek cementu na plecach. Za nim kolega Nowak niesie dwa worki cementu. Majster zatrzymuje Kowalskiego i pyta: - Czemu niesiesz tylko jeden worek cementu a Nowak aż dwa? - Panie majster bo to leń jest, jemu nie chce się dwa razy chodzić.
Podziel się:

Żart nr 6220

Wielki, ogromny, wielopiętrowy supermarket, w którym kupicie wszystko. Szef przyjmuje do pracy nowego sprzedawcę, dając mu jeden dzień okresu próbnego, żeby go przetestować. Po zamknięciu wzywa szef nowego sprzedawcę do biura: - No to ile dziś zrobił pan transakcji? - pyta sprzedawcę. - Jedną, szefie. - Co?! Jedną?! Nasi sprzedawcy mają średnio od sześćdziesięciu do siedemdziesięciu transakcji w ciągu dnia! Co pan robił przez cały dzień? A właściwie to ile pan utargował? - Trzysta osiemdziesiąt tysięcy dolarów. Szefa zatkało. - Trzy... sta osiem... dziesiąt tysięcy? Na Boga, co pan sprzedał? - No, na początku sprzedałem mały haczyk na ryby. - Haczyk na ryby? Za trzysta osiemdziesiąt tysięcy? - Potem przekonałem klienta, żeby wziął jeszcze średni i duży haczyk. Następnie przekonałem go, że powinien wziąć jeszcze żyłkę. Sprzedałem mu trzy rodzaje: cienką, średnią i grubą. Wdaliśmy się w rozmowę. Spytałem gdzie będzie łowić. Powiedział, że na Missouri, dwadzieścia mil na północ. W związku z tym sprzedałem mu jeszcze porządną wiatrówkę, nieprzemakalne spodnie i rybackie gumowce, ponieważ tam mocno wieje. Przekonałem go, że na brzegu ryby nie biorą, no i tak poszliśmy wybrać łódź motorową. Spytałem go jakie ma auto i wydusiłem z niego, że dość małe aby odwieźć łódź, w związku z czym sprzedałem mu przyczepę. - I wszystko to sprzedał pan człowiekowi, który przyszedł sobie kupić jeden, jedyny haczyk na ryby? - On przyszedł z zamiarem kupienia podpasek dla swojej żony, ale zaproponowałem mu, że skoro w weekend nici z seksu, to może pojechałby przynajmniej na ryby.
Podziel się:

Dowcip nr 4174

Dyrektor firmy zaprosił na kawę sekretarkę. Ta wzięła do ręki filiżankę i chce pić, ale odstawia ją natychmiast i mówi do dyrektora: - Proszę pana od tej kawy śmierdzi starym fiu...m. Dyrektor zdziwiony wącha i mówi: - Pani Krysiu, niech pani weźmie filiżankę w drugą dłoń.
Podziel się:

Kawał nr 220

Przychodzi mama z pracy i idzie się wykąpać. Jasiu się pyta: - Mamo mogę z tobą? - Nie jasiu. - Mamo proszę. - Dobrze ale nie zaglądaj pod piankę. - Dobrze. Jasiu nic nie mówiąc zajrzał pod piankę i się pyta: - Mamo co to jest? - Dżungla synku dżungla. Wraca tata z pracy i idzie się wykąpać. Jasiu się pyta: - Tato mogę z tobą? - Nie. - Proszę. - Ddobrze ale nie zaglądaj pod piankę. - Dobrze. Jasiu nic nie mówiąc zagląda pod piankę i się pyta: - Tato co to jest? - Wąż koala synku wąż koala. Przychodzi babcia i idzie się wykąpać. Jasio się pyta: - Babciu mogę z tobą? - Nie. - Proszę. - No dobrze ale nie zaglądaj pod piankę. - Dobrze. Jasiu nic nie mówiąc zajrzał pod piankę i się zapytał: - Babciu co to jest? - To są reflektory. W nocy Jasiowi przyśniło się coś strasznego i chciał iść do rodziców gdy wszedł zaczął krzyczeć: - Babciu zapalaj reflektory bo wąż koala wchodzi do dżungli!
Podziel się:

Żart nr 6670

Dwóch polaków jedzie do Niemiec po odbiór auta. Nagle po jakimś czasie złapał ich gliniarz i mówi: - Papiren - No tak się składa, że nas okradli - Was? - No mnie i Mietka
Podziel się:

Dowcip nr 3351

Jasiu pyta mamę: - Mamo, a co to jest transwestyta? - Nie wiem Jasiu. Idź do kuchni i zapytaj ciocię Andrzeja.
Podziel się:

Kawał nr 1826

Czerwony Kapturek mówi do babci: - Babciu. A dlaczego masz takie duże oczy? - Żeby Cię lepiej widzieć. - A czemu takie duże uszy? - Żeby Cię lepiej słyszeć. - A czemu masz taki wielki nos? - Ku*wa, sama się w lustrze przejrzyj! Księżniczko zasrana!
Podziel się:

Żart nr 561

Na lekcji plastyki dzieci rysują sporty zimowe. Podchodzi pani do Jasia i pyta: - Jasiu czemu nic nie narysowałeś? - Nieprawda narysowałem Małysza. - A gdzie on jest? - Poleciał.
Podziel się:

Dowcip nr 5223

Młoda para w łóżku: ON: - to twoje piersi czy gęsia skórka? ONA: - a ty się ze mną kochasz czy trzęsiesz się z zimna?
Podziel się:

Kawał nr 1911

Idzie sobie facet przez pustynię. Ma jedzenie, wodę, wielbłąda... wszystko co potrzebne by przeżyć na pustyni. Ale nagle zachciało mu się seksu. - Co by tu bzyknąć? Wiem! Wielbłąda! Ale że wielbłąd był wysoki, gościu usypał sobie za nim kupkę z piasku. Już miał zaczynać, gdy... wielbłąd odsunął się do przodu. Stało się tak za drugim, trzecim, czwartym razem. Nagle gostek zauważył jak czołga się do niego naga kobieta. - Wędrowcze... za łyk wody zrobię dla ciebie wszystko... I gostek jej pomógł. Kobieta była piękna, zgrabna. - I... co mogę dla ciebie... zrobić? - Przytrzymaj mi tego cholernego wielbłąda...
Podziel się:

Żart nr 6284

Przychodzi Jaś do kawiarni i pyta: - Jest tutaj toaleta? Kelnerka mówi: - Jest tylko uważaj i nie naciskaj czerwonego guzika. Jasio poszedł do wc zrobił co swoje. Nacisnął zielony przycisk - wytarło mu d*pę, nacisnął niebieski - spuściło wodę. Zastanawia się czy nacisnąć czerwony przycisk i po chwili nacisnął. A tu taka ręka wychodzi i mówi: - Dawaj stówę bo ci wyrwę parówę!
Podziel się:

Dowcip nr 3256

Mąż i żona leżą w łóżku i kochają się... - Kochanie masz piersi jak rodzynki... - Takie słodkie??? - Nie! Takie pomarszczone...
Podziel się:

Kawał nr 7456

Dwie blondynki opalają się na plaży. Idą do wody i jedna moczy rękę w wodzie, liże i mówi: - Ale słona! - A posłodziłaś? - Nie. Blondynka posłodziła i znów zamoczyła rękę, polizała. - Wciąż jest słona. - A zamieszałaś?
Podziel się:

Żart nr 7467

Czym się różni blondynka od ogórka? Blondynka jest pieprzona a ogórek solony.
Podziel się:

Dowcip nr 8223

Pewnego pięknego dnia żona powiedziała do męża: - Idź kup te zakupy. Po czym dała mu kartkę z zakupami. Mąż poszedł do sklepu i za ladą stała śliczna panienka. Więc facet mówi: - O której kończysz pracę?? - Za 10 min. - To powiedz szefowi że dziś wyjdziesz wcześniej. Panienka zgodziła się i wyszła wcześniej. Facet mówi ponownie do niej: - Chodź do Ciebie do domu będzie fajnie. Dziewczyna zgodziła się i poszli. Zaszli i robią tam tego. Minęła cała noc. Facet wstał o 9.00 i obudził dziewczynę: - Wstawaj, wstawaj szybko przynieś mąkę! Dziewczyna przyniosła mąkę i facet zanurzył w niej ręce. Przychodzi do domu i żona mówi: - Gdzieś Ty był?! - W sklepie. - A gdzie zakupy?! Żona wciąż pytała. - Zapomniałem bo za ladą stała taka śliczna panienka i powiedziałem żebyśmy poszli do niej i poszliśmy. Mąż opowiedział wszystko z szczegółami. Po krótkiej chwili żona już mniej zdenerwowana mówi: - Pokaż ręce. Mąż pokazuje ręce a kobieta: - Stefek! Znowu byłeś na kręglach!!!
Podziel się:

Kawał nr 3425

Przychodzi facet do baru i zamawia setkę, płucze gardło, wypluwa i mówi: - Kur... pier... Matiz. Sytuacja powtarza się kilka razy, aż w końcu barman pyta: - Dlaczego pan płucze gardło, wypluwa i mówi "Kur... pier... Matiz" - Jadę sobie moją odstawioną Scanią, wjeżdżam do rowu i nie mogę wyjechać. Jestem zły. Podjeżdża facet malutkim Matizem i mówi, że mnie wyciągnie. Ja na to, że jak mu się uda, to mu zrobię loda. I na to pije kolejną setkę, płucze, wypluwa i mówi: - Kur... pier... Matiz.
Podziel się:

Żart nr 8625

Więźniowie na spacerniaku wymieniają doświadczenia. Zapada klasyczne pytanie: za co siedzisz? Ten odpowiada: za udzielenie pierwszej pomocy. Zabrzmiało trochę dziwnie więc przybliżył okoliczności udzielenia tej pierwszej pomocy. Mówi: Teściowa miała krwotok z nosa no to założyłem jej opaskę uciskową na szyję.
Podziel się: